fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Łotwa ostrzega Kanadę przed ćwiczeniami rosyjskiej armii

Fotolia.com
- Nie sposób czuć się bezpiecznie - tak ambasador Łotwy w Kanadzie, Karlis Eihenbaums skomentował zbliżające się ćwiczenia rosyjskiej armii u swoich granic, w których ma wziąć udział nawet 100 tysięcy żołnierzy. Chodzi o ćwiczenia Zapad 2017.

Dla Kanadyjczyków obawy Łotyszy są o tyle istotne, że w czasie, gdy Rosjanie będą ćwiczyć u granic NATO, na Łotwie będzie już kilkuset kanadyjskich żołnierzy wchodzących w skład grupy bojowej NATO mającej wzmocnić wschodnią flankę Sojuszu.

Eihenbaums przyznaje w rozmowie z kanadyjskimi mediami, że organizowane cyklicznie manewry Zapad (ros. Zachód) zawsze są źródłem niepokoju w Państwach Bałtyckich.

- Zawsze czujemy się niepewnie w czasie tych ćwiczeń, ze względu na ich rozmiar. Są ogromne - wyjaśnił łotewski dyplomata.

Eihenbaums zwrócił też uwagę, że scenariusz ćwiczeń przewiduje ofensywę przeciw Zachodowi.

- Nie sposób czuć się bezpiecznie - podsumował.

Kanadyjskie CBC News przypomina, że amerykański think-tank Rand Corporation oszacował w 2016 roku, że rosyjskia armia potrzebowałaby 36 godzin na zajęcie Litwy, Łotwy i Estonii. "To właśnie tego typu działania będą ćwiczone we wrześniu" - czytamy na stronie cbc.ca.

Rzecznik kanadyjskiego departamentu obrony podkreśla, że każde suwerenne państwo "ma prawo do przeprowadzania ćwiczeń swojej armii i ćwiczenia Zapad należą do tego rodzaju działań".

Rzecznik dodał, że to, czy rosyjskie ćwiczenia powinny być traktowane ja zagrożenie, będzie zależało od zachowania rosyjskiej armii.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA