fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Po zatruciu Nowiczokiem Aleksiej Nawalny wypisany ze szpitala

AFP PHOTO / Instagram account @navalny / handout
Rosyjski opozycjonista Aleksiej Nawalny, którego próbowano otruć środkiem z grupy Nowiczoków, został wypisany z niemieckiego szpitala.

Aleksiej Nawalny był leczony w klinice Charité w Berlinie od 22 sierpnia. Placówka poinformowała, że rosyjski opozycjonista został we wtorek wypisany. "Stan zdrowia pacjenta poprawił się do tego stopnia, że doraźne leczenie mogło zostać zakończone" - podkreślono.

Dowiedz się więcej:

Nawalny zatruty Nowiczokiem - nowe, niezależne badania

Jeden z twórców Nowiczoka przeprosił Nawalnego

Władze berlińskiej kliniki zaznaczyły, że Aleksiej Nawalny był pod opieką niemieckich lekarzy przez 32 dni, z czego 24 spędził na oddziale intensywnej terapii.

Lekarze uważają, że możliwy jest powrót polityka do pełni zdrowia. W wydanym przez Charité komunikacie zastrzeżono, że wszelkie długoterminowe skutki ciężkiego zatrucia będzie można ocenić później.

Aleksiej Nawalny zgodził się na podanie do publicznej wiadomości informacji o stanie swego zdrowia.

20 sierpnia Aleksiej Nawalny stracił przytomność na pokładzie samolotu, podczas lotu z Tomska do Moskwy. Po awaryjnym lądowaniu trafił do szpitala w Omsku, gdzie lekarze początkowo nieoficjalnie potwierdzili, że w jego organizmie znaleziono substancję groźną dla otoczenia, a potem temu zaprzeczyli.

Zgodnie z wolą rodziny i współpracowników polityka, po dwóch dniach karetka pogotowia lotniczego, przysłana przez berlińska klinikę Charite, przetransportowała Nawalnego do Niemiec.

2 września z inicjatywy kliniki Charité w Berlinie specjalne laboratorium Bundeswehry przeprowadziło badanie toksykologiczne próbek pobranych od Aleksieja Nawalnego. Uzyskano jednoznaczne dowody na użycie środka trującego z grupy Nowiczoków. Niemiecki rząd informował, że wyniki badań zostały niezależnie potwierdzone przez laboratoria we Francji i w Szwecji.

Moskwa odrzuciła oskarżenia, jakoby to rosyjskie władze były odpowiedzialne za otrucie opozycjonisty. Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow stwierdził, że nie ma żadnych podstaw do nakładania na Rosję sankcji w związku ze sprawą Nawalnego.

Nowiczoki to bojowe środki trujące o działaniu paralityczno-drgawkowym, które miały zostać opracowane pół wieku temu w Związku Radzieckim. Dwa lata temu o użycie nowiczoku do otrucia byłego rosyjskiego szpiega Sergieja Skripala Wielka Brytania oskarżała Federację Rosyjską.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA