fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rosja

Kreml: Nie otruliśmy Nawalnego, nie ma podstaw do sankcji

AFP
Kreml odrzucił oskarżenia pod adresem Rosji, jakoby rosyjskie władze miały być odpowiedzialne za otrucie opozycjonisty Aleksieja Nawalnego. Rzecznik Kremla, Dmitrij Pieskow stwierdził też, że nie ma żadnych podstaw do nakładania na Rosję sankcji w związku ze sprawą Nawalnego.

Dzień wcześniej Angela Merkel oświadczyła, że przeprowadzone w Niemczech, gdzie obecnie leczony jest Nawalny, badania wskazują, iż został on otruty bojowym środkiem chemicznym z grupy nowiczoków.

44-letni Nawalny to wieloletni krytyk prezydenta Władimira Putina, najbardziej znany opozycjonista. W sierpniu, w czasie powrotu z Syberii, Nawalny poczuł się źle w samolocie, który musiał lądować awaryjnie. Opozycjonista, który stracił przytomność, trafił do szpitala w Omsku. Tam lekarze nie stwierdzili obecności trucizny w jego organizmie tłumacząc, że przyczyną pogorszenia się stanu zdrowia Nawalnego był spadek poziomu cukru w organizmie.

Stronnicy Nawalnego od początku przekonywali, że został on otruty.

- Nie ma podstaw do oskarżania Rosji. I nie zamierzamy zaakceptować żadnych oskarżeń - skomentował ustalenia Niemców Pieskow.

Rzecznik Kremla dodał, że - jako iż państwo rosyjskie nie miało nic wspólnego z tą sprawą - nie ma podstaw do sankcji wobec Moskwy.

Merkel mówiła w środę, że Niemcy odbędą konsultacje na forum NATO na temat tego, jak zareagować na otrucie Nawalnego.

Źródło: Reuters
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA