Dzień wcześniej Angela Merkel oświadczyła, że przeprowadzone w Niemczech, gdzie obecnie leczony jest Nawalny, badania wskazują, iż został on otruty bojowym środkiem chemicznym z grupy nowiczoków.

44-letni Nawalny to wieloletni krytyk prezydenta Władimira Putina, najbardziej znany opozycjonista. W sierpniu, w czasie powrotu z Syberii, Nawalny poczuł się źle w samolocie, który musiał lądować awaryjnie. Opozycjonista, który stracił przytomność, trafił do szpitala w Omsku. Tam lekarze nie stwierdzili obecności trucizny w jego organizmie tłumacząc, że przyczyną pogorszenia się stanu zdrowia Nawalnego był spadek poziomu cukru w organizmie.

Stronnicy Nawalnego od początku przekonywali, że został on otruty.

- Nie ma podstaw do oskarżania Rosji. I nie zamierzamy zaakceptować żadnych oskarżeń - skomentował ustalenia Niemców Pieskow.

Rzecznik Kremla dodał, że - jako iż państwo rosyjskie nie miało nic wspólnego z tą sprawą - nie ma podstaw do sankcji wobec Moskwy.

Merkel mówiła w środę, że Niemcy odbędą konsultacje na forum NATO na temat tego, jak zareagować na otrucie Nawalnego.