fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Wyrównany wynik w Izraelu. Netanjahu nie jest pewny wygranej

AFP
Wstępne wyniki zakończonych wyborów do Knesetu wskazują, że partia premiera Beniamina Netanjahu przegrywa jednym głosem z Niebiesko-Białymi. Likud może zdobyć 33 miejsca w Knesecie. Koalicja zapewniłaby obecnemu premierowi 57 ze 120 miejsce.

Izraelskie media ogłaszając wstępne wyniki wyborów podkreślają, że nie można jasno określić, kto sięgnie po władze. Wyniki partii Likud i Niebiesko-Białych są bardzo zbliżone. 

Wyniki z różnych stacji telewizyjnych dają partii Netanjahu odpowiednio 31, 33 i 32 miejsce w Knesecie. W przypadku partii byłego szefa sztabu generalnego Benny'ego Gantza jest to 33, 34 i 32 miejsca. Oznacza to, że żadna partia nie będzie w stanie utworzyć rządu bez tworzenia koalicji. 

W przedterminowych wyborach, które rozpisano po tym, jak po wyborach z 8 kwietnia Netanjahu nie udało się sformować rządu większościowego, premier Izraela walczył o polityczne przetrwanie. Netanjahu wzywał do głosowania na niego, aby uniknąć "katastrofy".

Tuż przed wyborami Netanjahu obiecał, że w przypadku zwycięstwa doprowadzi do aneksji Doliny Jordanu - części okupowanego przez Izrael od 1967 roku Zachodniego Brzegu. Wywołało to protesty Palestyńczyków, którzy podkreślali, że będzie to ostateczne pogrzebanie nadziei na pokój między Izraelem a Palestyną.

Przedwyborcze sondaże wskazywały, że Likud Netanjahu uzyskuje zbliżone poparcie do centrolewicowej koalicji Niebiesko-Biali, na czele której stoi były dowódca sił zbrojnych Beni Ganc. Co ciekawe Niebiesko-Biali również obiecywali wsparcie dla żydowskich osiedli na Zachodnim Brzegu, które Palestyńczycy i świat arabski uważają za nielegalne.

Sondaże wskazywały też, że decydujące znaczenie przy tworzeniu większościowego rządu po wyborach może mieć skrajnie prawicowa partia Nasz Dom Izrael.

Przed wyborami Netanjahu mobilizował wyborców pisząc na Twitterze, że jeśli jego zwolennicy się nie zmobilizują krajowi grozi "lewicowy rząd wspierany przez partie izraelskich Arabów".

W wyborach z kwietnia 2019 roku Likud i Niebiesko-Biali zdobyli po tyle samo mandatów (35) w 120-osobowym Knesecie.

W wyniku politycznego impasu w parlamencie w 2019 roku po raz pierwszy w historii Izraela dochodzi do drugich w jednym roku wyborów parlamentarnych.

Netanjahu jest najdłużej sprawującym rządy premierem Izraela (rządził krajem od czerwca 1996 roku do lipca 1999 roku i od marca 2009 roku do chwili obecnej). Jeśli po zakończonych właśnie wyborach sformuje rząd, będzie premierem przez piątą kadencję - dotąd nie udało się to żadnemu izraelskiemu politykowi.

Netanjahu cieszy się poparciem Donalda Trumpa - przed poprzednimi wyborami prezydent USA uznał suwerenność Izraela nad Wzgórzami Golan, co wywołało protesty w świecie arabskim. Przed tymi wyborami pojawiły się sygnały, że USA mogą stworzyć formalny sojusz obronny z Izraelem - ale ostatecznie do tego nie doszło.

W przypadku utraty fotela premiera Netanjahu grozi postawienie w stan oskarżenia w oparciu o akta dotyczące trzech spraw korupcyjnych. Proces w tych sprawach może zakończyć się nawet wyrokiem skazującym Netanjahu na więzienie. Jako premier Netanjahu może natomiast przeforsować ustawę zakazującą stawiania w stan oskarżenia urzędującego szefa rządu.

Źródło: reuters
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA