Reklama

Szułdrzyński: Dylemat konserwatysty

Każdy wpis prezydenta USA Donalda Trumpa na Twitterze jest uważnie obserwowany przez wrogów i przyjaciół obecnej głowy amerykańskiego państwa, ale też przez wrogów i przyjaciół Ameryki.
Szułdrzyński: Dylemat konserwatysty

Foto: Fotorzepa, Waldemar Kompala

Na Twitterze Trump rozprawia się z dziennikarzami, którzy coś o nim napisali, politykami swojej partii i opozycji, prowadzi też oryginalną politykę zagraniczną, komentując na bieżąco wydarzenia ze świata.

Kilka dni temu umieścił dość niepozorny wpis z filmikiem z ceremonii zapalenia świeczek na choince przed Białym Domem. „Historia Bożego Narodzenia zaczyna się 2000 lat temu od matki, ojca i ich synka oraz najbardziej niezwykłego daru ze wszystkich: daru Bożej miłości dla wszystkich ludzi" – zaczął prezydent USA. Dalej mówił, że jest oczywiste, iż narodzenie i życie Chrystusa zmieniło historię ludzkości. A w święta nie jest ważne, co mamy, lecz kim jesteśmy, oraz to, że wszyscy jesteśmy dziećmi Boga. „I to właśnie ta wielka radość sprawia, że co roku święta Bożego Narodzenia są tak wesołe" – dodał Trump i złożył wszystkim Amerykanom i światu najlepsze życzenia.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama