fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Bogusław Chrabota: Dziewczyny spod Aleppo. Wspomnienia z Syrii

Zniszczenia w starej dzielnicy Aleppo
AFP
Nie chcę wpychać Polski w polityczny kryzys czy problemy etniczne. Chcę tylko odrobiny chrześcijańskiego miłosierdzia dla potrzebujących.

Początek dwudziestego pierwszego wieku. Głęboka syryjska prowincja. Na długo przed pierwszymi symptomami zbliżającej się rewolucji. Choć tu i ówdzie widać było przydrożne plakaty z członkami klanu Assadów pomazane czarnym sprayem. Dwaj z nich to już historia. Tata, Hafez, zmarł przed kilkoma laty na zawał podczas rozmowy z premierem Libanu, a starszy brat prezydenta, Basil, niedoszły sukcesor ojca rozbił się podczas szalonego rajdu na lotnisko w Damaszku. Baszar jest więc jedynym żywym liderem na plakatach, ale bryzgi czarnego sprayu świadczą, że niektórzy, mimo że pozuje na liberała, mają go już dość. W istocie, za takie akcje sprayem za czasów jego ojca trafiało się do kazamatów syryjskiej bezpieki.

Ale już wtedy było inaczej, coś jakby odwilż. Nikt nie przejmował się pomazanymi plakatami, a na ulicach Damaszku rozkwitał biznes. Byłem w Syrii wiosną, więc cały kraj kąpał się w słońcu i optymizmie. Czyżby reżim zyskiwał ludzkie oblicze? Czyżby wsp...

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA