fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Piłka nożna

Tureccy piłkarze oddali hołd żołnierzom. UEFA ich ukarze?

AFP
Reprezentacja Turcji wygrała z Albanią w eliminacjach do mistrzostw Europy. Tuż po ostatniej bramce sportowcy zaprezentowali kontrowersyjny gest, któremu przyjrzeć się ma organizacja UEFA.

Od 9 października trwa ofensywa turecka w Syrii. Chociaż działania zatwierdzane przez Recepa Erdogana wywołają oburzenie opinii międzynarodowej, to część Turków zdaje się aprobować takie decyzje. Świadczy o tym gest wykonany przez piłkarzy, którzy w piątek mierzyli się z reprezentacją Albanii.

Reprezentanci Turcji w piłce nożnej, którzy w piątek zmierzyli się w Stambule z Albanią, zakończyli spotkanie z wynikiem 1:0. Ostatnią bramkę zdobył Cenk Tosun, który po strzeleniu gola, w towarzystwie innych piłkarzy pobiegł w stronę trybun. Wszyscy wykonali później gest salutowania. Sportowiec opublikował później na Instagramie zdjęcie, dodając do niego podpis: „Dla naszego narodu, a szczególnie dla tych, którzy dla narodu ryzykują własnym życiem”. Na koncie Tureckiej Federacji Piłkarskiej pojawiła także fotografia z szatni, na której gest wykonali wszyscy zawodnicy, członkowie sztabu i działacze.

Sytuacja ta nie spodobała się organizacji UEFA, której rzecznik w rozmowie z agencją Ansa podkreślił, że gest wykonany przez tureckich piłkarzy "wygląda jak prowokacja„ - Gwarantuję, że zajmiemy się tym – powiedział. - Niewykluczone, że przeciwko piłkarzom zostaną podjęte kroki dyscyplinarne, ponieważ przepisy UEFA są w tej kwestii jasno określane - dodał. Jak zaznaczył, zgodnie z regulaminem, „zabrania się używania gestów, słów, przedmiotów lub jakichkolwiek innych środków do przekazywania prowokacyjnych wiadomości, które nie są odpowiednie do demonstrowania podczas wydarzenia sportowego”. Zabronione są przede wszystkim treści „o charakterze politycznym, ideologicznym, religijnym lub obraźliwym”.

Prezydent Recep Tayyip Erdogan 9 października ogłosił rozpoczęcie inwazji na północną Syrię. Armia turcka atakuje region zamieszkany przez Kurdów mimo gróźb, jakie pod adresem Ankary formułował zaledwie kilka dni temu prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump. Oficjalnym powodem do interwencji ma być „zniszczenie terrorystycznego korytarza, który próbuje się ustanowić przy południowej granicy Turcji i zaprowadzenie pokoju w regionie”.

Źródło: Ansa, BBC
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA