fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Opinie

Straż nie będzie miała prawa skarżyć przed sądem

Mariusz Paplaczyk
Fotorzepa, Bartosz Jankowski

Rz: 1 stycznia straż miejska traci uprawnienia do karania kierowców za przekroczenie prędkości ujawnione za pomocą urządzeń rejestrujących, tj. fotoradarów. Czy jest to równoznaczne z automatyczną utratą uprawnień do kierowania do sądów wniosków o ukaranie?

Mariusz Paplaczyk: Tak, ponieważ zgodnie z art. 17 § 3 kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia organom administracji rządowej i samorządowej, organom kontroli państwowej i kontroli samorządu terytorialnego oraz strażom gminnym (miejskim) uprawnienia oskarżyciela publicznego przysługują tylko wtedy, gdy w zakresie swego działania, w tym w trakcie prowadzonych czynności wyjaśniających, ujawniły wykroczenia i wystąpiły z wnioskiem o ukaranie.

Co to oznacza dla kierowców, którzy przyjęli mandaty lub odesłali korespondencję do straży, przyjmując mandat na siebie?

Nic, ponieważ zmiana przepisów nie działa wstecz, lecz dotyczy sytuacji, które nastąpią po jej wejściu w życie.

A co z kierowcami, którzy są w trakcie wymiany korespondencji i do 1 stycznia nie podejmą czynności, a więc nie zostaną ukarani przez straż miejską?

W odniesieniu do takich kierowców obowiązywać powinny nowe przepisy. Należy jednak pamiętać, że straż miejska nie traci uprawnienia do żądania od właściciela lub posiadacza pojazdu wskazania, komu go powierzył do kierowania lub używania w oznaczonym czasie (art. 129b ust. 3 pkt 7 prawa o ruchu drogowym), a tego właśnie wykroczenia (a nie przekroczenia prędkości) dotyczy wiele toczących się postępowań.

Czy straż ma prawo wysyłać do sądu w ich sprawach wnioski o ukaranie?

Uważam, że straż miejska traci w takiej sytuacji wspomniane uprawnienie.

Czy kierowcy mogą liczyć na umorzenie ich spraw? Muszą o to wystąpić czy też stanie się to z urzędu?

Jeżeli umorzenie sprawy nie nastąpi z urzędu, kierowca sam powinien złożyć stosowny wniosek na podstawie art. 5 § 1 pkt 9 kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia.

—rozmawiała Agata Łukaszewicz

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA