fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nieruchomości

Parkowanie pod oknami mieszkań - co sądy robią z uchwałami wspólnot

Adobe Stock
Sądy powszechne nie zawsze uchylają uchwały wspólnot pozwalające na parkowanie samochodów blisko okien mieszkań.

Na starych osiedlach mieszkaniowych miejsc parkingowych jak na lekarstwo. Właściciele mają różne pomysły, jak rozwiązać problem. Nie zawsze są one zgodne z prawem.

W uchwale nie wszystko wolno

W budynkach, w których funkcjonują wspólnoty mieszkaniowe, popularne jest podejmowanie uchwał.

– Właściciele decydują się zezwolić na parkowanie tuż pod oknami, mimo że zabraniają tego przepisy – mówi Rafał Dębowski, adwokat specjalizujący się w prawie nieruchomości.

Czytaj też:

Wspólnota mieszkaniowa nie usunie blokad z parkingu

Sąd: wspólnota mieszkaniowa musi zlikwidować parking, bo zalewa wodą sąsiadów

Samochody na parkingu siedem metrów od okien mieszkań

Efekt jest taki, że tego rodzaju uchwał nie akceptują osoby, które są zmuszone w swoich lokalach wdychać spaliny z samochodów sąsiadów. Dlatego skarżą się do sądów. Losy tych uchwał są różne. Wbrew pozorom orzeczenia nie zawsze są dla nich korzystne.

Mieszkanka Białegostoku zaskarżyła do Sądu Okręgowego w Białymstoku uchwałę wspólnoty. Kobieta twierdzi, że mieszka na bardzo niskim parterze i auta prawie całkowicie zasłaniają okna jej sypialni. Dzień w dzień wdycha spaliny. Jej zdaniem uchwała narusza § 18 i 19 rozporządzenia ministra infrastruktury z 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie. Przepisy te zezwalają na parkowanie samochodów co najmniej 10 m od okien mieszkania (w wypadku parkingu od 11 do 60 miejsc).

Sąd okręgowy uchylił uchwałę w tej części, w której dotyczyła ona parkowania pod oknami mieszkanki Białegostoku. Doszedł do wniosku, że spaliny, ograniczanie widoku okna mogą być nadmierną uciążliwością. Innego zdania był sąd apelacyjny, do którego trafiło odwołanie wspólnoty. Według niego w odniesieniu do uchwał wspólnoty nie wolno się w pozwie powoływać na § 18 i 19 rozporządzenia w sprawie warunków technicznych. Powód jest prosty. Są to przepisy techniczne, które wykorzystuje się do postępowań prowadzonych na podstawie prawa budowlanego. Uchwała wspólnoty została podjęta na gruncie prawa cywilnego.

– Dziwi mnie podejście sądu. Powinien badać, czy interes ogółu, tj. wspólnoty, nie szkodzi nadmiernie poszczególnym właścicielom. A w tym wypadku tak jest – uważa Rafał Dębowski.

A może organizacja

W spółdzielniach mieszkaniowych radzą sobie z tym problemem inaczej. Tak jest m.in. w Międzyzakładowej Spółdzielni Mieszkaniowej „Energetyka" w Warszawie. Chociaż też nie obywa się bez problemów.

– Początkowo chcieliśmy budować wielopoziomowe parkingi – mówi Piotr Kłodziński, prezes „Energetyki". – Wśród mieszkańców przeprowadziliśmy ankietę i okazało się, że ludzie nie chcą parkingów, ponieważ to im się nie opłaca. Musieliby kupić miejsce warte między 10 a 20 tys. zł, a samochód jest wart 5–10 tys. zł. Dlatego zdecydowaliśmy się na wprowadzenie projektów organizacji ruchu, które zatwierdza zarząd dróg. Zawierają one oznakowanie, gdzie wolno, a gdzie nie wolno parkować – opowiada prezes Kłodziński.

Wciąż jednak nie jest idealnie.

– Nadal zdarza się, że ludzie parkują, gdzie popadnie. Wtedy jednak wzywamy Straż Miejską. – Na początku roku było w związku z tym dużo zamieszania na osiedlu Sadyba tuż po tym, kiedy wprowadziliśmy projekt organizacji ruchu. Straż Miejska była ciągle wzywana. Z czasem jednak ludzie się przyzwyczaili.

Mandat za wycieraczką

Kierowca, który pozostawia samochód z włączonym silnikiem podczas postoju na obszarze zabudowanym powyżej minuty, popełnia wykroczenie z art. 97 kodeksu wykroczeń w związku z art. 60 ust. 2 pkt 3 prawa o ruchu drogowym. Musi więc liczyć się z mandatem karnym w wysokości do 500 zł. Strażnicy miejscy mogą podejmować interwencje w związku z tym wykroczeniem na drogach publicznych, w strefie ruchu i w strefie zamieszkania. Kierowca utrudniający wjazd lub wyjazd z bramy czy garażu popełnia wykroczenie, za które grozi mandat karny w kwocie 100 zł.

Z danych warszawskiej Straży Miejskiej wynika, że w 2017 r. z powodu nieprawidłowego parkowania straż nałożyła 22 255 mandatów karnych (bezpośrednio wręczając mandat lub wkładając za wycieraczkę), a pouczyła w 11 326 przypadkach. W 232 658 przypadkach wszczęła zaś procedurę mającą na celu ustalenie sprawców wykroczeń i ukarania ich mandatem.

W tym roku do 14 października strażnicy nałożyli 27 510 mandatów karnych za nieprawidłowe parkowanie i pouczyli 13 082 razy.

22 tys. mandatów karnych w stolicy nałożyli strażnicy miejscy na źle parkujących

27,5 tys.  mandatów za złe stawianie auta nałożono w Warszawie do 14 października

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA