fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nauka

Mieszkalne wyspy na Marsie

Adobe Stock
Aerożel krzemionkowy może sprawić, że zamieszkiwanie na Czerwonej Planecie będzie możliwe.

Przystosowanie do zamieszkania całej planety wydaje się zadaniem niewykonalnym. Ale naukowcy rozważają stworzenie wysepek stanowiących dogodną przestrzeń dla ludzi. Budulcem miałby być znany od lat 30. aerożel krzemionkowy, materiał izolacyjny w formie sztywnej piany, posiadający wyjątkowo małą gęstość. W 90–98,8 proc. składa się z powietrza, natomiast resztę stanowi krzemionka – materiał nadający mu specyficzną strukturę.

Aerożele uznawane są za najlżejsze substancje stałe, a ich gęstość jest niewiele większa od gęstości powietrza. Wyróżniają się także najmniejszym dla wszystkich ciał stałych współczynnikiem przewodnictwa ciepła.

Wizja i rzeczywistość

Krzemionka to naturalny surowiec, który nie stwarza żadnego zagrożenia chemicznego i jest całkowicie bezpieczny dla środowiska. Aerożel wykazuje odporność na emisję dymów oraz ognia, dzięki czemu może być stosowany w bardzo zmiennych temperaturach – od minus 270 do plus 650 stopni Celsjusza.

Na początku lat 70. słynny astronom i wizjoner Carl Sagan wyobrażał sobie, że aby „uziemowić" Marsa tak, żeby stał się dogodny do zamieszkania, wystarczy roztopić czaszę lodową wokół jego północnego bieguna. Jednak prace studyjne, sfinansowane przez NASA, wykazały, że nie wystarczy nawet eksploatacja wszystkich gazów cieplarnianych oraz całych zasobów wody dostępnych na Marsie. Badacze wskazali zarazem, że nie warto kusić się o przekształcenie całej planety, wystarczy jej część. Naukowcy z Harvard University i Jel Propulsion Laboratory zajęli się tym zagadnieniem – zaproponowali stworzenie z aerożelu krzemionkowego tarcz ochronnych. Eksperymenty wykazały, że warstwa grubości 2–3 centymetrów umożliwiłaby utworzenie przestrzeni chronionej przed promieniowaniem ultrafioletowym, do której jednak przedostawałoby się wystarczająco dużo światła i ciepła słonecznego, aby zachodziła fotosynteza i woda utrzymywała się w stanie ciekłym. Takie przestrzenie byłyby czymś w rodzaju wysepek zdatnych do zamieszkiwania. – To pozwoliłoby przekształcić Marsa w sposób kontrolowany i ewolucyjny – wyjaśnia dr Laura Kerber z Jel Propulsion Laboratory.

Natura podpowiedziała

Badacze wpadli na ten pomysł, obserwując procesy zachodzące na Czerwonej Planecie. Marsjańska czasza lodowa składa się z wody i zamarzniętego dwutlenku węgla – przepuszcza on światło i ciepło słoneczne, powstaje efekt cieplarniany, pod wpływem którego latem tworzą się pod lodem ogrzane kieszenie.

Aby naśladować ten efekt w innych miejscach Marsa, naukowcy proponują zastosowanie materiału łatwo dostępnego w marsjańskich warunkach – aerożelu krzemionkowego.

Wytworzenie go będzie wymagało użycia niewielkiej ilości energii. – Pod kopułą pokrytą warstwą krzemionkowego aerożelu na stałe utrzymywałaby się płynna woda – zapewnia prof. Robin Wordsworth z Harvard University.

Zwraca przy tym uwagę na kwestie filozoficzne i etyczne, jakie przyjdzie rozważyć przed zabraniem się do tego rodzaju inżynierii: – Czy aby jesteśmy pewni, że na Marsie nie występuje jakaś forma życia, dla której takie działania będą zagrożeniem? – pyta naukowiec.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA