fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nauczyciele

Ankieta „Rzeczpospolitej”: ile zarabiają nauczyciele

AdobeStock
Na wynagrodzenie powyżej 3 tys. zł mogą liczyć tylko ci, którzy pracują na kilku etatach.

Trwa batalia o podwyżki dla nauczycieli. Pracownicy oświaty żądają podniesienia o 1000 zł kwoty bazowej, która jest podstawą do wyliczania minimalnego wynagrodzenia na poszczególnych stopniach awansu zawodowego. Projekt rozporządzenia regulującego tę kwestię jest obecnie konsultowany. Ministerstwo Edukacji Narodowej zaproponowało w nim, że nauczyciel stażysta w 2019 r. zarobi minimum 2538 zł brutto, kontraktowy 2611 zł, mianowany 2965 zł, a dyplomowany 2483 zł. Stawki te dla nauczycieli są nie do przyjęcia.

Z danych MEN wynika, że w szkołach pracuje obecnie blisko 530 tys. nauczycieli. Najliczniejszą grupę stanowią dyplomowani – 62,71 proc., 20,13 proc. to nauczyciele mianowani. Kontraktowych jest 13,63 proc., a stażystów zaledwie 3,53 proc.

Czytaj także:

Nauczyciele: zarabiamy między 1750 a 2800 zł na rękę - Polska szkoła biedy

Ta ostatnia wartość pokazuje szczególnie, że młodzi ludzie do oświaty się nie garną. Jak tłumaczą związkowcy, jest to efekt nie tylko wyjątkowo niskich zarobków w okresie stażu, ale i wydłużenia go od września 2018 r. aż o rok. Po tym okresie młody nauczyciel może liczyć na podwyżkę w wysokości ok. 50 zł.

MEN tłumaczy, że pensje nauczycieli nie są aż tak niskie. Z wyliczeń resortu wynika, że średnio stażysta w 2018 r. na rękę zarabiał 2087 zł, nauczyciel kontraktowy – 2309 zł, mianowany – 2976 zł, a dyplomowany – 3784 zł.

„Rzeczpospolita" postanowiła zapytać o zarobki samych nauczycieli. Na naszą ankietę zamieszczoną w mediach społecznościowych odpowiedziało ponad 3 tys. osób. Z odpowiedzi wynika, że rzadko kiedy nauczycielska pensja przekracza 3 tys. zł, zwykle wynosi między 1750 a 2500 zł. Na przykład w Szymankowie na Pomorzu nauczyciel kontraktowy zarabia 2050 zł plus 270 zł brutto z racji dodatków (za wychowawstwo i wiejski). W Żyrardowie, również kontraktowy, dostaje 1940 zł z dodatkami. W Warszawie stażysta w podstawówce otrzymuje 1850 zł plus 250 zł brutto motywacyjnego. Początkujący nauczyciel w Prudniku zarabia 1866 zł i dodatkowo 170 zł brutto za wychowawstwo.

Nauczyciel mianowany w Nysie zarobi 1840 zł. – Mam 4 proc. dodatku motywacyjnego – napisał. Podobnie jest w Radomiu – 2034 zł razem z dodatkiem stażowym i motywacyjnym. W Piasecznie (z dodatkami) to 2500 zł.

Czytaj także: MEN - nauczyciele: nie ma przełomu w negocjacjach

Na więcej mogą liczyć jedynie nauczyciele dyplomowani. W Dzierzgoniu razem z dodatkami nauczyciel podstawówki zarabia 2785 zł, w Grudziądzu – 2800 zł plus 200 zł dodatków.

Skąd wzięła się więc średnia, którą przedstawia MEN? To dlatego, że wliczanych jest do niej 15 dodatków, w tym wysokie nagrody jubileuszowe czy odprawy emerytalne.

Statystyki podbijają także wysokie dodatki motywacyjne wypłacane np. w Warszawie czy Poznaniu (ok. 500–600 zł). W podobnej wysokości dodatki funkcyjne pobierają dyrektorzy (rekordzista w naszej ankiecie otrzymuje z tego tytułu 2200 zł).

Średnia rośnie także z powodu nadgodzin, których z powodu braku nauczycieli jest coraz więcej.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA