Reklama

Bogusław Chrabota: Bez campusów KO nie wzleci

Campus Polska Przyszłości nie umarł, choć z pewnością przeżywa kryzys w naturalny sposób związany z kryzysem jego głównego organizatora, Rafała Trzaskowskiego.

Publikacja: 28.09.2025 12:03

Prezydent stolicy Rafał Trzaskowski (P), minister edukacji Barbara Nowacka (L), sekretarz stanu w ME

Prezydent stolicy Rafał Trzaskowski (P), minister edukacji Barbara Nowacka (L), sekretarz stanu w MEN Katarzyna Lubnauer (2P) i poseł KO Sławomir Nitras (2L) na otwarciu Campus Academy w Międzyzdrojach

Foto: PAP/Jerzy Muszyński

Rafał Trzaskowski po wyborczej porażce miał prawo do „chwili namysłu”; podobnie jak jego zwolennicy czy formacja obywatelska, której zręby wykuwał na Campusie. O tegorocznym spotkaniu w Międzyzdrojach nie ma co się rozwodzić, poza tym, że młodzieży, ale i aktywnych polityków, choć wszyscy dość pokiereszowani, było sporo. Ważniejsze są przesunięcia na politycznej szachownicy po stronie koalicji i to, co z nich wynika.

Szymon Hołownia oddaje partię. Co czeka Polskę 2050?

Otóż wszyscy mają wrażenie, że po rezygnacji Szymona Hołowni z udziału w rządzie, zaakceptowaniu roli wicemarszałka i oświadczeniu, że nie będzie ubiegał się w styczniu o przywództwo w swoim ugrupowaniu, jest już pewne, że wielka chmura gradowa wisząca od dawna nad jego formacją niewątpliwie wywoła ulewę, której partia może nie przeżyć.

Czytaj więcej

Ważne oświadczenie Szymona Hołowni. „To ten moment, ta chwila”

Jeśli tak się stanie, to Polska 2050 popęka. W części zostanie skonsumowana przez rodzącą się partię o nazwie Koalicja Obywatelska Donalda Tuska (PO, Nowoczesna, Inicjatywa Polska), w części zostanie z obrażonym na Polaków Hołownią, w części – nie wiadomo co. Nie życzę tego Polsce 2050, ale muszę być na tych łamach realistą.

Jakie wyzwanie staje dziś przed Donaldem Tuskiem i jego nową KO?

W nowej rzeczywistości rolą Donalda Tuska i jego środowiska będzie nie tylko sklejanie potarganych partii i życiorysów, ale również wyposażenie nowej formacji w tożsamość i wigor. Najgorzej będzie z tym ostatnim. Złośliwcy powiedzą, że zszywanie politycznego Frankensteina nigdy się nie udaje. Jestem przeciwnego zdania. Zbudowanie nowej formacji w sposób, jaki historia stawia przed liderami PO, jest możliwe, ale pod pewnymi warunkami. Niezbędne jest oczywiście konsolidowanie struktur i praca w terenie; z tym ludzie Platformy, jak niegdyś Grzegorz Schetyna, a dziś Marcin Kierwiński potrafią sobie radzić. Ale jest coś ważniejszego: świeżość, entuzjazm, poczucie sensu i wizja celu, którym nie może być czysta władza, tylko coś więcej.

Reklama
Reklama

Paradoksalnie właśnie nad tym pracował od lat z młodzieżą Rafał Trzaskowski. Sugerowałbym więc mniej kpin i wojenek podjazdowych, tylko wyciągnięcie z inicjatyw takich jak Campus wniosków. Bez wsparcia wierzącego w sens obywatelskiego celu i obudzonego elektoratu KO nigdy nie wygra z coraz mocniejszą prawicą.

Czytaj więcej

Trzaskowski apeluje, by Nawrockiego oceniać merytorycznie. „Przestańcie się nabijać”

Struktury to mało; liczy się duch polityki. I tego ducha trzeba budzić. Z Trzaskowskim, a nie w kontrze do wszystkich Trzaskowskich świata.

Komentarze
Michał Szułdrzyński: Czy Polska jest skazana na wybór między suwerennością a bezpieczeństwem?
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Komentarze
Zuzanna Dąbrowska: Bez przeszłości i bez idei, czyli rozłam w Polsce 2050
Komentarze
Joanna Ćwiek-Świdecka: Czy SOR to musi być horror?
Komentarze
Bogusław Chrabota: Polski SAFE bez Europy się nie uda
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama