fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kościół

Abp Gądecki o "Klerze": Tłumaczy sukces nazistowskiego filmu

Abp Stanisław Gądecki, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski
Fotorzepa/ Radek Pasterski
- Jestem zaskoczony, że na "Kler" poszło kilka milionów widzów, ale to mi wytłumaczyło sukces filmu "Żyd Süss" w okresie hitlerowskim - powiedział w programie "Wydarzenia i Opinie" przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski arcybiskup Stanisław Gądecki.

W rozmowie z Bogdanem Rymanowskim w programie "Wydarzenia i Opinie" abp Gądecki przyznał, że zaskoczyła go liczba widzów, którzy obejrzeli film Wojciecha Smarzowskiego "Kler" (ponad 5 mln osób - red.).

Stwierdził, że wyjaśnia mu to sukces filmu "Żyd Süss" w okresie hitlerowskim.

- Kiedy nakręcono film mający denigrować Żydów. Oni zostali przedstawieni w trzech osobach. Według tych najgorszych, jakoby rzekomo ich skłonności. I to zostało tak zręcznie spreparowane, że ludzie byli tym wstrząśnięci i wielu ludzi odstręczyło to wtedy od Kościoła i ułatwiło postęp hitleryzmu - stwierdził arcybiskup.

Duchowny podkreślił jednak, że obraz Wojciecha Smarzowskiego nic nie zmienił w religijności Polaków, bo "przywiązanie Polaków do praktyk religijnych to rzecz oczywista".

Pytany przez prowadzącego, czy obejrzał "Kler", arcybiskup odparł: - Nie jestem pozbawiony rozumu.

Metropolita poznański pytany był również o spraw oskarżanego  o pedofilię nieżyjącego ks. Jankowskiego, kapelana "Solidarności" i proboszcza parafii św. Brygidy w Gdańsku.

Arcybiskup odpowiedział, że jedną rzeczą jest "rys solidarnościowy" ks. Jankowskiego, drugą - rzekome, czy prawdziwe - oskarżenia.

- Nie wiem, czy to chodzi o pedofilię, czy efebofilię, bo to są też różne rzeczy - powiedział metropolita. - Myślę, że to da się ustalić, bo jeśli znajdą się ofiary i przedstawią argumenty, to sprawa zapewne znajdzie swoje rozwiązanie.

Źródło: PolsatNews
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA