Reklama

Michał Szułdrzyński: Czy można liczyć na rozsądek PiS-u

Rządzący stoją przed perspektywą upokarzającego wycofania się z przepisów, które zakwestionował Trybunał w Luksemburgu. Albo mogą ryzykować sankcje, które przekreślą Polski Ład i inne sny Jarosława Kaczyńskiego.
To na unijnych środkach Jarosław Kaczyński snuł wizję radykalnego podniesienia się poziomu życia w P

To na unijnych środkach Jarosław Kaczyński snuł wizję radykalnego podniesienia się poziomu życia w Polsce, tak by przegonić bogate kraje Zachodu.

Foto: PAP/Leszek Szymański

Wiele wskazuje na to, że obóz władzy z kilkudniowym opóźnieniem, ale jednak, zdał sobie sprawę z tego, że wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej dotyczący Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego może stanowić egzystencjalne zagrożenie dla Prawa i Sprawiedliwości. Politycy Zjednoczonej Prawicy mogą przekonywać, że TSUE nie ma prawa ingerować w polskie sądownictwo i trzeba bronić suwerenności. Tego punktu widzenia w oczywisty sposób nie podziela Bruksela. Dla Komisji Europejskiej orzeczenie TSUE jest wiążące. I nawet jeśli ono nie będzie uznawane przez premiera Mateusza Morawieckiego czy ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę, Komisja może na jego podstawie wnioskować o ukaranie Polski – gdyby Izba Dyscyplinarna działała jak gdyby nigdy nic. W ostateczności może się skończyć nawet zamrożeniem unijnych środków.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama