fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Historia

Tajemnica niedowładu Leonarda da Vinci rozwikłana?

Wikimedia Commons, Domena Publiczna
Leonardo da Vinci nie ukończył obrazu „Mona Lisa”, ponieważ na skutek urazu nie mógł posługiwać się prawą ręką – twierdzi dr Davide Lazzeri w rozmowie z serwisem rp.pl.

Przyczyna niepełnej sprawności artysty renesansowego była przedmiotem dyskusji historyków sztuki od wieków, ale wśród naukowców przeważała opinia, że częściowy paraliż prawej ręki był efektem udaru.

Jednak według nowego badania, którego wyniki przedstawiono na łamach „Journal of the Royal Society of Medicine”, da Vinci poważnie uszkodził prawą rękę.

Dr Davide Lazzeri, chirurg plastyczny, oraz dr Carlo Rossi, neurolog, przeanalizowali m.in. portret sędziwego Leonarda (namalowany przez Giovanniego Ambrogio Figino). I zwracają uwagę, że podstarzały mistrz trzyma rękę pod kątem prostym do ciała, owiniętą fałdami ubrania niczym na temblaku.

A czwarty i piąty palec są charakterystycznie ściągnięte. Tzw. szponiasta ręka to częsty objaw występujący w przypadku uszkodzenia nerwu łokciowego.

Mało tego, autorzy publikacji podkreślają, że nie ma dowodów na to, by mistrz doznał jakiegokolwiek porażenia twarzy lub uszkodzenia neurologicznego, które jest częste po udarze.

- Wiadomo było na pewno, że Leonardo w 1517 roku cierpiał z powodu niedowładu prawej ręki, o czym poinformował Antonio de 'Beatis, który widział go na własne oczy we Francji. W ostatnich dziesięcioleciach niektórzy uczeni sugerowali kilka wyjaśnień dotyczących przyczyn upośledzenia ręki mistrza. Ja jednak zaproponowałem nową diagnozę, czyli niedowład wskutek urazu, co lepiej niż udar tłumaczy niezdolność Leonarda do trzymania palety i pędzla a tym samym malowania prawą ręką, ale jednocześnie zachowanie umiejętności rysowania, szkicowania i pisania za pomocą lewej ręki – tłumaczy dr Davide Lazzeri w rozmowie z serwisem rp.pl.

I wskazuje, że nie ma żadnych doniesień o ewentualnych niedomaganiach intelektualnych Leonarda czy upośledzenia fukcji poznawczych, co często towarzyszy udarowi. - Leonardo kontynuował nauczanie swoich uczniów – podkreśla dr Lazzeri.

- Oczywiście jest to retrospektywna diagnoza oparta na analizie informacji biograficznej (paleopatografia) i ocenie portretu Leonarda (ikonografia), której nie można potwierdzić obiektywną analizą. Fascynujące byłoby zbadanie szkieletu Leonarda, by zweryfikować przynajmniej obecność złamań lub urazów – zastrzega dr Lazzeri.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA