Bohaterowie naszej wyobraźni

Liczne znaleziska archeologiczne wskazują, że wikingowie bez wątpienia byli wśród nas. Ale czy to znaczy, że my – współcześni Polacy – pochodzimy od wikingów, którzy zasymilowali się językowo z kulturą słowiańską?

Publikacja: 08.02.2024 21:00

Kadr z pierwszego sezonu serialu „Wikingowie”, wyprodukowanego przez History Channel w 2013 roku. Sc

Kadr z pierwszego sezonu serialu „Wikingowie”, wyprodukowanego przez History Channel w 2013 roku. Scenariusz do tego serialu napisali Michael Hirts i Ken Girotti

Foto: LANDMARK MEDIA / Alamy Stock Photo/BE&W

Uważam, że wyprodukowany przez History Channel serial „Wikingowie” wykonał fantastyczną robotę. Nie jest, co prawda, wiernym odzwierciedleniem przeszłości ludów północnych, wiele w nim błędów faktograficznych, przeoczeń, półprawd i nadinterpretacji, ale najważniejsze, że serial ten przyciągnął przed ekrany młodsze pokolenia widzów i wzbudził w nich zainteresowanie naszą historią. Specjalnie używam słowa „naszą”, ponieważ jestem przekonany, a wiele poszlak to sugeruje, że także nasi przodkowie należeli w jakimś stopniu do kręgu kultury wikińskiej. Ktoś powie, że nasi przodkowie nie posługiwali się przecież językiem nordyckim, który oderwał się z grupy języków germańskich; nie czcili Odyna i nie wierzyli, że śmierć w bitwie otworzy im drogę do pałacu Odyna w Asgarcie. To prawda: wikingowie mieli swój odrębny system wierzeń i własną mitologię, ale nie zapominajmy, że dość szybko asymilowali się ze społecznościami, które podbijali lub do których dołączali w pokojowy sposób. Jeżeli więc do nas dotarli, łatwo mogli się wtopić w lokalne otoczenie społeczne.

Liczne znaleziska archeologiczne wskazują, że wikingowie bez wątpienia byli wśród nas. Ale czy to znaczy, że my – współcześni Polacy – pochodzimy od wikingów, którzy zasymilowali się językowo z kulturą słowiańską? W 2022 r. z ekscytacją śledziłem doniesienia o odkryciu w Wiejkowie (w gminie Wolin) domniemanego grobowca króla Danii i Norwegii Haralda Sinozębego (ok. 911–987). Legenda głosi, że ten sławny władca zmarł w Jomsborgu (który niemiecki kronikarz Adam z Bremy nazywał blisko sto lat później Jumną). Sławny duński historyk Saxo Grammaticus uważał, że osadę tę założył właśnie ten sam król Harald Sinozęby, który na namiestnika osady mianował Szweda Styrbjörna.

Wikingowie z wyspy Wolin

Gdzie ów legendarny gród się znajdował? Powojenne odkrycia polskich archeologów potwierdziły istnienie miejskich zabudowań na wyspie Wolin. Zlokalizowano przystań portową i miejsce bezcenne dla każdego archeologa, czyli cmentarz, na którym odnaleziono m.in. naczynia, amulety z pismem runicznym oraz fragmenty uzbrojenia.

Ktoś przytomnie zwróci uwagę, że Wolin, którego mieszkańcy toczyli wojny z Mieszkiem I, nie jest najlepszym przykładem pokojowej koegzystencji kultury słowiańskiej i wikińskiej. Poza tym Wolin przez wieki leżał poza granicami naszego królestwa. Ale takich osad wikińskich jest w Polsce więcej. Odkryte w 2007 r. w Bodzi cmentarzysko z czasów Bolesława Chrobrego z grobami komorowymi 14 mężczyzn, 21 kobiet i 14 dzieci może wskazywać na obecność skandynawskich przybyszów na naszych ziemiach. Kim byli pochowani tam zmarli? Wikińskimi czy słowiańskimi wojownikami? A może samo to rozróżnienie jest już błędne, bo nigdy się nie dowiemy, jakim posługiwali się językiem.

Czytaj więcej

Dla wikingów najcenniejszy był miecz

Wszystkie archeologiczne ślady bytności wikingów w naszym kraju wzbudzają wielkie zainteresowanie. Czy równie gorąco fascynują nas ślady po przedstawicielach innych kultur? Nie, ponieważ wikingowie są wpisani w naszą młodzieńczą fantazję. Byli silni, nieustraszeni, żyli w symbiozie z przyrodą i rzekomo nie odczuwali lęku przed gniewem natury. Wierzymy, że płynąc na swoich langskipach po wzburzonych falach oceanu, naprawdę śmiali się, widząc w piorunach pozdrowienia od gromowładnego Odyna. Bylibyśmy gotowi porzucić nasze nudne, ułożone, cywilizowane życie i przyłączyć się do ich szalonych wyzwań, których nie krępowały żadne zasady moralne kultury judeochrześcijańskiej. Ich sposób życia, postrzeganie otaczającego świata i rozumienie praw przyrody miało w sobie jakąś pierwotną, niezwykle pociągającą, nieskażoną konformizmem, dziewiczo dziką, ale i piękną atawistyczną czystość, za którą obłędnie dzisiaj tęsknimy. Pytanie tylko, czy wikingowie rzeczywiście tacy byli naprawdę? Ile jest prawdy w sagach, a ile w kronikach? A może ci serialowi wikingowie są jedynie naszym wyobrażeniem? Niemal komiksową projekcją naszych własnych marzeń o powrocie do nieskrępowanej żeglugi po nieznanych morzach i oceanach, zdobywaniu dziewiczej ziemi, gdzie jeszcze nikt wcześniej nie dotarł.

Gdzie kończy się filmowa wyobraźnia, a zaczyna chłodna ocena przeszłości? Co sprawiło, że w ciągu zaledwie jednego stulecia wikingowie przeistoczyli się z odkrywców, piratów i niezrównanych żeglarzy w stateczne narody skandynawskie?

Uważam, że wyprodukowany przez History Channel serial „Wikingowie” wykonał fantastyczną robotę. Nie jest, co prawda, wiernym odzwierciedleniem przeszłości ludów północnych, wiele w nim błędów faktograficznych, przeoczeń, półprawd i nadinterpretacji, ale najważniejsze, że serial ten przyciągnął przed ekrany młodsze pokolenia widzów i wzbudził w nich zainteresowanie naszą historią. Specjalnie używam słowa „naszą”, ponieważ jestem przekonany, a wiele poszlak to sugeruje, że także nasi przodkowie należeli w jakimś stopniu do kręgu kultury wikińskiej. Ktoś powie, że nasi przodkowie nie posługiwali się przecież językiem nordyckim, który oderwał się z grupy języków germańskich; nie czcili Odyna i nie wierzyli, że śmierć w bitwie otworzy im drogę do pałacu Odyna w Asgarcie. To prawda: wikingowie mieli swój odrębny system wierzeń i własną mitologię, ale nie zapominajmy, że dość szybko asymilowali się ze społecznościami, które podbijali lub do których dołączali w pokojowy sposób. Jeżeli więc do nas dotarli, łatwo mogli się wtopić w lokalne otoczenie społeczne.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Kup teraz
Historia świata
Ostatnia bitwa Haralda Srogiego
Materiał Promocyjny
Elektrownie jądrowe to naturalny dla Warty obszar zainteresowań
Historia świata
Most Ludendorffa. Dlaczego zniszczono most na Renie
Historia świata
Niezwykła misja sondy New Horizons
Historia świata
Zjednoczeni jesteśmy silniejsi
Historia świata
Banki już się nie boją rabusiów. Czasy "To jest napad!" minęły
Historia świata
Zdobywanie Kosmosu. Sondy, którym pozwolono odlecieć do gwiazd