fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Firma

Pierwsza kara za RODO – milion złotych

AdobeStock
Całkiem spora kara za złamanie przepisów o ochronie danych osobowych spadła na firmę przetwarzającą ogólnodostępne w Internecie dane.

We wtorek Edyta Bielak-Jomaa, prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych ogłosi informację o nałożeniu pierwszej kary za nieprawidłowe przetwarzanie danych osobowych. Rzeczpospolita jako pierwsza dotarła do szczegółów tego postępowania. Z decyzji wydanej 15 marca wynika, że warszawska spółka gromadząca ogólnodostępne w Internecie dane osób prowadzących działalność  podane przez nich w CEiDG KRS, GUS, CEPiK, Monitorze Sądowym i Gospodarczym tworzyła z tego bazy danych pozwalające na weryfikację wiarygodności tych podmiotów.

Czytaj też:

Nie mieli pieniędzy na miliony listów, zapłacą milion za RODO

Kary w RODO: skutecznie, proporcjonalnie i odstraszająco

RODO: finansowe kary są nieuniknione

Polskie firmy bezkarne za naruszenia RODO

Wszyscy przedsiębiorcy którzy podali w oficjalnych rejestrach swój adres mailowy zostali poinformowani przez tę spółkę o fakcie przetwarzania ich danych. W przypadku pozostałych ukarana spółka postanowiła skorzystać z wyjątku opisanego w art. 14 pkt 5 lit b ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych (RODO), który pozwala odejść od obowiązku informowania o przetwarzaniu danych jeżeli wymagałoby to niewspółmiernie dużego wysiłku. Spółka wyszła z założenia, że obowiązek wydrukowania listów na papierze, zapakowania ich w koperty i wysyła takich informacji pocztą byłby niewspółmiernie duży do zysków jakie planowała osiągnąć z tego przedsięwzięcia. Informacja na ten temat została więc opublikowana na stronie internetowej spółki.

Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych nie zgodziła się z takim traktowaniem osób prowadzących działalność gospodarczą. Nałożyła na spółkę 1 milion złotych kary i nakazała jej wysyłkę listów do osób prowadzących działalność gospodarczą, które nie zostały poinformowane o fakcie że ich dane są przetwarzane.

Wydaje się że nieuniknione jest teraz odwołanie się przez spółkę do sądu administracyjnego o wykładnię unijnych przepisów i wynikających z nich obowiązków. Wszczęcie procesu wstrzyma wykonanie decyzji aż do czasu wydania prawomocnego wyroku przez sąd.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA