fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Etyka i reklama

Dyscyplinarka dla adwokata za złamanie tajemnicy zawodowej

Fotorzepa, Marian Zubrzycki
Adwokat, który przed sądem podaje informacje zdobyte podczas świadczenia pomocy prawnej, nie ma co liczyć na dyscyplinarną taryfę ulgową.

Mimo złożonego wniosku o przekazanie sprawy do innej izby sędziowie orzekający w środę w Izbie Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego nie mieli wątpliwości, że mogą się zająć sprawą adwokata ze Szczecina.

Prawnik stał się klientem korporacyjnego pionu dyscyplinarnego, gdy w dwóch sprawach cywilnych podał informacje o tym, jak jego byli już klienci manewrowali majątkiem, by uciec przed wierzycielami.

Sąd dyscyplinarny pierwszej instancji wymierzył mu karę pieniężną w wysokości 15 tys. zł. Druga instancja dodała do tego zakaz patronatu.

Prawnik w kasacji złożonej do Sądu Najwyższego mówił, że nie podał informacji objętych tajemnicą zawodową. To bowiem, jak manewrowano majątkiem, łatwo można było sprawdzić, analizując księgi wieczyste.

W ocenie prawnika sądy dyscyplinarne doprowadziły więc do nieuzasadnionego rozszerzenia tajemnicy adwokackiej na informacje powszechnie znane. Wskazał również, że orzeczona wobec niego kara jest wygórowana. Argumentacja nie znalazła uznania Izby Dyscyplinarnej.

– Kwestia zachowania w tajemnicy wszystkiego, o czym adwokat czy radca dowiedział się w czasie udzielania pomocy prawnej, to w zasadzie istota tych zawodów. Nie można funkcjonować jako adwokat, jeżeli opowiada się na prawo i lewo, co wypłynęło w czasie udzielania pomocy prawnej. Nie ma wątpliwości, że do takiego zdarzenia doszło – wskazał sędzia Adam Tomczyński.

Sygnatura akt: II DSI 78/19

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA