Reklama

MSZ Izraela "ubolewa" po wieszaniu Judasza w Pruchniku

Izrael wyraża ubolewanie w związku z antysemickim incydentem w zeszły piątek - poinformowało Ministerstwo Spraw Zagranicznych tego kraju. Chodzi o sceny, które miały miejsce 19 kwietnia w ramach wielkopiątkowego rytuału w Pruchniku w południowo-wschodniej Polsce.

Aktualizacja: 24.04.2019 14:56 Publikacja: 24.04.2019 14:40

MSZ Izraela "ubolewa" po wieszaniu Judasza w Pruchniku

Foto: AFP/ HUBERT LEWKOWICZ

qm

W Wielki Piątek na głównej ulicy Pruchnika zawisł "Judasz" - wielka kukła z pejsami, z dużym nosem i w charakterystycznym nakryciu głowy. O wyznaczonej godzinie kukła została odcięta, a dzieci, zachęcane przez dorosłych, zaczęły ją okładać kijami. Powinna, zgodnie z tradycją, otrzymać 30 razów "za zdradę Jezusa", ale przy 30. razie zgromadzeni zażądali kolejnych 5 - "za to, że chcą odszkodowań od Polski" - opisywał zdarzenie "Ekspres Jarosławski". Później kukłę wleczono przez miasto, obcięto jej głowę, a pozostałości podpalono i wrzucono do rzeki.

Przeczytaj: "Sąd nad Judaszem" wrócił do Pruchnika. Spalono kukłę Żyda

O wydarzeniach w Pruchniku rozpisują się największe izraelskie gazety. Zdarzenie wywołało także oburzenie diaspory żydowskiej. Robert Singer, dyrektor wykonawczy i jeden z wiceprezesów Światowego Kongresu Żydów (World Jewish Congress), wyraził "niesmak i oburzenie" wobec tej "jawnie antysemickiej manifestacji", w której wzięło udział kilkaset osób, w tym dzieci.

Dowiedz się więcej: Światowy Kongres Żydów oburzony spaleniem kukły Judasza

Komunikat w tej sprawie wystosowało w środę izraelskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Jak informuje "Times of Israel", "Izrael wyraża ubolewanie w związku z antysemickim incydentem w zeszły piątek w Polsce, w czasie którego tłum bił, powiesił, ściął i spalił kukłę Judasza Iskarioty - zdrajcy Jezusa - z haczykowatym kosem, kapeluszem i pejsami typowymi dla ortodoksyjnego Żyda".

"Ubolewamy nad incydentem antysemickim we wsi Pruchnik podczas święta Wielkanocy, ale jesteśmy zbudowani stanowczą reakcją polskiego Kościoła, władz i wyższych urzędników w polskim rządzie" - oświadczyło ministerstwo spraw zagranicznych.

Reklama
Reklama

Zdecydowany komunikat w sprawie zdarzenia w Pruchniku wystosował w poniedziałek episkopat. Bp Rafał Markowski, przewodniczący Rady ds. Dialogu Religijnego oraz przewodniczący Komitetu ds. Dialogu z Judaizmem, w komunikacie zamieszczonym na stronie internetowej episkopatu napisał, że "w kontekście wydarzeń, które miały miejsce w Pruchniku 19 kwietnia, Kościół jednoznacznie wyraża dezaprobatę wobec praktyk, które godzą w godność człowieka".

Więcej: Episkopat krytycznie o "sądzie na Judaszem" w Pruchniku. "Praktyki, które godzą w godność człowieka"

Na Twitterze z kolei krytycznie do wydarzeń w Pruchniku odniósł się Joachim Brudziński, minister spraw wewnętrznych. "Pytanie, jacy "szatani" byli w Pruchniku czynni, że po latach przerwy i wezwań miejscowego proboszcza, ktoś reaktywował idiotyczną, pseudoreligijna hucpę?" - napisał szef MSW.

"Kościół w Polsce w czasach niemieckiej okupacji i niemieckiego nazistowskiego barbarzyństwa, często heroicznie, tak jak wielu Polaków, ratował życie swoich żydowskich braci. Takimi "akcjami", jak w Pruchniku (wbrew miejscowemu proboszczowi) zaciera się piękne świadectwo rodziny Ulmów - zauważył Joachim Brudziński.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Kraj
Czy Polskę 2050 w Warszawie czeka podział? Reakcje na wojnie na górze
Kraj
„Rzecz w tym”: Nowe Centrum, stara próżnia? Polityczna układanka po rozpadzie Polski 2050
Warszawa
Rekordowa cena za metr kwadratowy zapłacona. Gdzie jest granica?
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama