fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Budowa i remont

W trzech pokojach 26 osób

Bloomberg
Urzędnicy wydziału mieszkalnictwa odkryli 26 osób mieszkających w trzysypialnianym domu we wschodnim Londynie.

Władze nazywają to jednym z najbardziej jaskrawych przykładów przeludnienia mieszkań wykrytych w ostatnich latach – donosi „Guardian".

Kilka rodzin

Dom, który oficjalnie był przeznaczony dla rodziny liczącej maksymalnie siedem osób, zamieszkiwały trzy lub cztery różne rodziny - 25 dorosłych i jedno dziecko. Co najmniej siedmiu lokatorów mieszkało w piwnicy budynku, do której jedyne wejście prowadziło betonowymi schodami na tyłach ogrodu. Piwnica nie miała okien ani właściwej wentylacji, a wewnętrzne drzwi prowadzące do domu były zamknięte na stałe.

Poza przeludnieniem urzędnicy wykryli szereg zagrożeń budowlanych, niebezpieczną instalację elektryczną, rozbitą toaletę, połamane meble, a także szereg innych naruszeń wydanego pozwolenia na użytkowanie budynku.

Nielegalne przeludnienie jest rosnącym problemem stolicy, wzmaganym przez brak tanich mieszkań, wysokie czynsze, migrację i gwałtownie rosnące ceny domów - podkreślają publicyści "Guardiana".

Rada gminy Newham, która zarządziła kontrolę domów w ramach bieżącej kampanii przeciwko zbójeckim właścicielom nieruchomości, twierdzi, że skala przeludnienia w tym budynku była największa z tych, które dotąd widziano. Rada oświadcza, że zamierza oskarżyć właścicieli, którzy już przed trzema laty otrzymali nakaz przestrzegania warunków wydanej zgody na użytkowanie nieruchomości.

Według rady lokatorzy tego budynku skarżyli się, że płacą różne stawki, które wspólnie składają się na sumę co najmniej 2340 funtów miesięcznie. Trzyosobowa rodzina zajmująca frontowy pokój na parterze płaciła 180 funtów tygodniowo, podczas gdy każdy z mieszkańców piwnicy płacił 20 funtów na tydzień.

Lokatorów nie usunięto z nieruchomości natychmiast, choć jest wielce prawdopodobne, że zostaną bezdomnymi, kiedy właściciel odpowie na żądania gminy. Położona we wschodnim Londynie gmina ma najwyższy poziom przeludnienia w całej Wielkiej Brytanii -podaje „Guardian" powołując się na badania fundacji Shelter.

Około 50 proc. prywatnie wynajmowanych mieszkań jest przeludnionych w rozumieniu przyjętych w przepisach standardów. Około jednej czwartej ze 100 tys. gospodarstw domowych mieszka w za małych dla siebie nieruchomościach. Problem chronicznego przeludnienia, częsty w domach nielegalnie zamieszkiwanych, rozszerza się na cały Londyn.

Robotnicy i studenci

Jeden z urzędników wydziału mieszkalnictwa powiedział „Guardianowi", że ostatnio skontrolował dwysypialniane mieszkanie w południowym Londynie, w którym mieszkały 22 osoby. Podczas kontroli jest niczym niezwykłym znalezienie 20 ludzi w trzysypialnianym domu.

Lokatorzy to zwykle nisko opłacani przyjezdni robotnicy, studenci albo przemyceni obcokrajowcy pracujący w podziemiach gospodarki – mówi urzędnik.

- Chcę podkreślić, że czynsze w Londynie są tak niewyobrażalne, że ludzie zamieszkają wszędzie, jeśli tylko będzie ich stać, by tu zostać – mówi urzędnik. - Zazwyczaj stać ich na czynsz w wysokości 200 funtów miesięcznie, ale dzięki temu, że jest ich 15 w domu, to właściciel wychodzi na swoje. W zeszłym roku oskarżyliśmy właściciela, który wynajmował 47 ludziom nieruchomość przeznaczoną dla dziewięciu osób.

Burmistrz Newham powiedział ostatnio, że jego gmina „jest na pierwszej linii frontu kryzysu mieszkaniowego. Ok. 40 proc. zasobu mieszkaniowego jest wynajmowana prywatnie, a lokatorzy doświadczają wzrostu czynszów, choć mieszkają w podłych warunkach."

Na listach oczekujących na mieszkanie socjalne jest ok. 15 tys. mieszkańców, podczas gdy ponad jedna czwarta domów będących własnością gminy została sprzedana i ostatecznie trafiła do rąk prywatnych właścicieli.

Na czerwcowej konferencji w Instytucie Mieszkalnictwa burmistrz oświadczył, żę „dla wielu naszych mieszkańców wybór jest twardy – albo poddać się zbójeckim właścicielom, którzy nie mają skrupułów w lokowaniu pięciu ludzi w pokoju, i wynajmowaniu domu bez dachu, albo wyjechać z Londynu, pozostawiając go bogatym, pozbawiając nasze służby publiczne pielęgniarek i nauczycieli, których przecież potrzebujemy".

Ekspert prawa mieszkaniowego twierdzi, że w myśl ustawy mieszkaniowej z 1985 roku, przeludnianie jest przestępstwem kryminalnym, i właściciel może być oskarżony, jeśli się dowiedzie, że spowodował albo dopuścił do przeludnienia budynku.

Przez przypadek świadkiem tej ostatniej kontroli był sekretarz stanu i szef służby cywilnej, który wizytował Newham. Jeden z urzędników gminy powiedział, że chociaż dostojnicy podejrzewali istnienie problemu przed wizytą, to jednak „nie spodziewali się, że jest on tak wielki."

Źródło: ekonomia.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA