fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Firmy ostro walczą o rynek luksusu

Adobe Stock
Wart 25,2 mld zł polski rynek ekskluzywnych dóbr to także duża szansa dla rodzimych producentów biżuterii, mody i kosmetyków z wyższej półki.

Na tle globalnych wydatków na luksus, które firma doradcza Bain & Company wyceniła pod koniec 2019 r. na 1,3 biliona euro, czyli ponad 5,5 biliona złotych, Polska wygląda więcej niż skromnie. Jednak nasz rynek luksusu, którego wartość firma doradcza KPMG szacowała wstępnie w 2019 r. na 25,2 mld zł (o 5,4 proc. więcej niż rok wcześniej), swoim tempem rozwoju nie tylko przyciąga coraz więcej globalnych graczy, ale i stwarza szanse rozwoju dla krajowych firm.

Nie mają one wprawdzie szans na konkurencję w największym segmencie luksusowego rynku, którym są samochody, ale bez kompleksów rywalizują na rynku biżuterii, kosmetyków czy mody. Do tej konkurencji zachęca rodzimych producentów rosnąca grupa dobrze zarabiających Polaków (powyżej 7,1 tys. zł brutto miesięcznie), która powiększyła się w 2019 r. do 1,6 mln osób.

Za 100 tys. i 100 zł

– Popyt na produkty luksusowe w Polsce rośnie dynamicznie. Obserwujemy, że Polacy coraz szybciej aspirują do takich zakupów – podkreślał Radosław Jakociuk, prezes W.Kruk, najstarszej firmy jubilerskiej w Polsce, przy okazji niedawnego otwarcia nowego salonu firmy w Europejski Boutiques w Warszawie.

Jak twierdzi Helena Palej, rzeczniczka Apartu, rodzinna firma z roku na rok zwiększa sprzedaż luksusowej biżuterii i zegarków, a jej klienci interesują się coraz droższymi, bardziej wyszukanymi produktami. – Zakupy za kilkaset tysięcy złotych nie zaskakują. Zwłaszcza w diamentach obserwujemy zainteresowanie biżuterią z kamieniami powyżej 1 karata – dodaje Helena Palej.

Według badania KPMG luksus w biżuterii to wydatek ok. 20 tys. złotych. – Dzisiaj produkt jubilerski z tej półki cenowej jest w zasięgu współczesnej Polki, która dokonuje zakupów dla siebie, nie czekając na szczególną okazję. Ta gotowość do zakupu luksusowej biżuterii daje potencjał do rozwoju oferty w najwyższych przedziałach cenowych – dodaje prezes W.Kruk. Firma w 2019 r. wprowadziła do swojej oferty m.in. biżuterię z białymi, różowymi i niebieskimi diamentami. Jednak firma kieruje swój przekaz do klientów wybierających produkty zarówno za kilkadziesiąt tysięcy, jak i za 99 zł. – Co więcej, często najwyższą i najniższą kategorią cenową zainteresowane są te same osoby i w obu momentach zakupu należy traktować je z równą atencją – twierdzi Radosław Jakociuk.

Tę opinię podziela rzeczniczka Apartu. Jak podkreśla, firma stara się dotrzeć do bardzo różnych klientów, o różnym stopniu zamożności, i pokazać im, że w jej salonach każdy znajdzie luksus dla siebie. – Klienci powinni odczuć, że to właśnie marka Apart wiąże się z prestiżem, może spełnić ich marzenia i wyobrażenia o luksusowej biżuterii i zegarkach, co de facto oznacza co innego dla różnych grup klientów – dodaje Helena Palej.

Klient wymusza jakość

Inną kategorią, w której z powodzeniem walczą o zamożnych klientów, jest rynek usług luksusowych hoteli i SPA, wart w 2019 r. ok. 1,4 mld zł, który w ciągu pięciu lat ma urosnąć o prawie 60 proc., do 2,2 mld zł. Jak twierdzi Joanna Łodygowska, szefowa działu komunikacji firmy Dr Irena Eris, czołowego gracza na polskim rynku hoteli SPA, rozwojowi luksusowego segmentu w tej branży sprzyja rosnąca świadomość gości hotelowych, która przekłada się na ich coraz wyższe wymagania. Trzy hotele SPA oraz sieć ekskluzywnych Kosmetycznych Instytutów Dr Irena Eris uzupełniają główny biznes firmy – kosmetyki. Tutaj również spółka konsekwentnie buduje pozycję w segmencie luksusu, i to na międzynarodową skalę. Jako jedyna niefrancuska firma kosmetyczna Dr Irena Eris należy do stowarzyszenia marek luksusowych Comité Colbert, obok m.in. Chanel, Cartier, Louis Vuitton. Lidia Lewandowska, szefowa portalu Wirtualne Kosmetyki, zwraca uwagę, że obok Dr Ireny Eris czy Yonelle o prestiżowy segment rynku urody skutecznie walczą też kosmetyczne startupy, w tym Alkemie czy Moodiphy z sygnowaną przez Annę Lewandowską marką Phlov.

Polskie firmy przebijają się także na wartym 3 mld zł rynku luksusowej mody, którą kupuje ponad dwie trzecie zamożnych Polaków. O ich portfele konkurują m.in Bohoboco, La Mania czy Deni Cler, która podobnie jak W.Kruk należy do giełdowej VRG, a po trzech kwartałach 2019 r. zanotowała prawie 6-proc. wzrost przychodów, do 31,4 mln zł. Najszybciej rośnie segment luksusowego obuwia i akcesoriów (w tym torebek), na który stawia przemyska Kazar Group. – Dzięki temu, że oferujemy najwyższą jakość i światowy poziom wzornictwa, rozwinęliśmy jedną z nielicznych polskich marek luksusowych w kategorii – podkreśla Karol Kazienko, szef marketingu Kazar, która firmowe salony ma także w Czechach i na Węgrzech a online sprzedaje w całej Europie.

Opinia dla „rzeczpospolitej"

Tomasz Wiśniewski, partner w KPMG w Polsce

Wraz ze wzrostem zamożności Polaków zwiększają się ich wydatki na dobra luksusowe, w tym na produkty rodzimych marek, a sukces osiągany w Polsce zachęca polskie firmy do ekspansji zagranicznej. Jednak w ostatnich latach tylko niektórym markom udało się trwale zaistnieć na arenie międzynarodowej; w sektorze kosmetyków szczególne wyróżnienie przypadło w udziale firmie Dr Irena Eris, która w 2012 r. została zaproszona do prestiżowego stowarzyszenia Comité Colbert. W segmencie alkoholi super premium Polskę reprezentuje Belvedere Vodka z Żyrardowa, należąca do koncernu LVMH, czy wódka Chopin produkowana w Siedlcach i znajdująca uznanie zagranicznych konsumentów. Mówiąc o polskich markach za granicą, nie sposób nie wspomnieć o polskim sektorze jachtowym. W 2018 r. Polska odpowiadała za 60 proc. eksportu jachtów w całej Unii Europejskiej, a przychody polskich stoczni jachtów luksusowych w ostatnich pięciu latach wzrosły trzykrotnie. Sukcesy rodzimych marek są dowodem na to, że zaistnienie na luksusowej arenie międzynarodowej jest możliwe, ale i trudne, gdyż wymaga nie tylko posiadania produktu bardzo wysokiej jakości, ale także długoterminowej wizji rozwoju i przemyślanej strategii ekspansji wspieranej przez nierzadko ogromne nakłady na promocję i reklamę.

390 mln klientów

Obawy przed recesją i politycznymi turbulencjami (m.in. w Hongkongu) sprawiły, że globalny rynek luksusowych produktów i usług rósł w 2019 r. nieco wolniej niż w poprzednich latach, bo o ok. 4 proc. – ocenia firma doradcza Bain & Company. Według niej, o 4 proc., do 280 mld euro, zwiększyła się zarówno wartość segmentu ekskluzywnych dóbr osobistych (mody, biżuterii czy kosmetyków) jak również wartość całego rynku luksusu szacowanego na 1,3 biliona euro (wraz z samolotami, jachtami czy nieruchomościami). Grupa nabywców luksusu, która w 2019 r. sięgała 390 mln osób, zwiększy się do 2025 r. do 450 mln dzięki wzrostowi klasy średniej. Przyspieszy to rozwój luksusu z niższych segmentów cenowych (tzw. entry-level), które już teraz odpowiadają za ok. 30 proc. sprzedaży biżuterii, obuwia i torebek.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA