fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Białoruś

Masowe zatrzymania podczas Marszu Kobiet w Mińsku

AFP
Do zatrzymań na dużą skalę doszło podczas Marszu Kobiet w Mińsku - tradycyjnej demonstracji organizowanej w soboty. Jej uczestniczki domagały się odejścia prezydenta Aleksandra Łukaszenki, uwolnienia więźniów politycznych i zaprzestania przemocy.

Protest rozpoczął się spokojnie w okolicy Rynku Komarowskiego w centrum miasta. Kobiety ubrane w jaskrawe kolory niosły ze sobą kwiaty i serduszka. Do interwencji milicyjnego OMON-u i ludzi w zielonych ubraniach bez znaków rozpoznawczych doszło w pobliżu centrum handlowego Ajsberg. Demonstrantki zaczęły skandować: "Tchórze biją kobiety". Zatrzymana została min. legenda białoruskiej opozycji 73-letnia Nina Bahińska, która na wiece przychodzi z historyczną biało-czerwono-białą flagą. Po pewnym czasie została ona wypuszczona na wolność.

Według niezależnej gazety "Nasza Niwa" zatrzymanych zostało 200 kobiet. Rozgłośnia "Radio Swaboda" informuje o setkach zatrzymanych. Na miejsce przyjechały karetki pogotowia. Ratownicy pomagali kobietom, które straciły przytomność.

Białoruska opozycja od 42 dni organizuje protesty domagając się odejścia prezydenta Aleksandra Łukaszenki. W sobotę mija 29 lat od momentu, gdy parlament niezależnej Białorusi uznał, że flaga państwowa ma być biało-czerwono-biała, czyli mieć kolory, które zostały uznane za narodowe przy proklamowaniu Białoruskiej Republiki Ludowej w 1918 roku.

Prezydent Aleksander Łukaszenka po dojściu do władzy zmienił flagę państwową na czerwono-zieloną wzorowana na fladze Białorusi Radzieckiej.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA