W ocenie przedstawicieli władz w Londynie tylko Kreml miał „środki, motyw i możliwość” użycia tak rzadkiej i trudnej do pozyskania toksyny. Rosjanie odrzucili te zarzuty, określając je jako „kampanię informacyjną”.

Czytaj więcej

Nowe ustalenia w sprawie śmierci Aleksieja Nawalnego

Epibatydyna – toksyna z żab drzewołazowatych

Epibatydyna to naturalna neurotoksyna wyizolowana ze skóry żaby znanej jako Epipedobates anthonyi (ang. Anthony’s poison arrow frog), występującej endemicznie w Ekwadorze i Peru. Związek ten odkryto w latach 70. XX wieku.

Jak wyjaśniają toksykolodzy, epibatydyna jest około 200 razy silniejsza niż morfina. Substancja może być pozyskiwana z dzikich osobników, ale możliwa jest również jej synteza laboratoryjna. Żaby hodowane w niewoli nie wytwarzają tej toksyny – produkują ją jedynie osobniki żyjące w naturalnym środowisku, odżywiające się odpowiednimi owadami zawierającymi alkaloidy.

Choć epibatydyna była badana pod kątem potencjalnego zastosowania jako silny lek przeciwbólowy, nie została dopuszczona do użycia klinicznego z powodu skrajnej toksyczności.

Wybrane wydarzenia z życia z Aleksieja Nawalnego

Wybrane wydarzenia z życia z Aleksieja Nawalnego

Foto: PAP

Jak działa epibatydyna? 

Epibatydyna oddziałuje na receptory nikotynowe w układzie nerwowym. Nadmiernie je stymuluje, co prowadzi do szeregu ciężkich objawów: drgawek mięśni, paraliżu, napadów drgawkowych, spowolnienia akcji serca oraz niewydolności oddechowej.

Eksperci podkreślają, że w odpowiedniej dawce substancja może doprowadzić do zablokowania oddychania. Zatrucie kończy się wówczas uduszeniem. Wykrycie toksyny we krwi – jak wskazują specjaliści cytowani przez zachodnie media – sugeruje jej celowe podanie.

Toksyczność epibatydyny może wzrastać w połączeniu z innymi substancjami farmakologicznymi. Takie kombinacje były przedmiotem badań laboratoryjnych.

Czytaj więcej

Julia Nawalna: Mój mąż został otruty. Są wyniki badań dwóch niezależnych laboratoriów

Rzadkość i trudność pozyskania epibatydyny

Według ekspertów epibatydyna należy do wyjątkowo rzadkich toksyn. Występuje naturalnie wyłącznie w określonym regionie Ameryki Południowej i w śladowych ilościach.

Produkcja związku przez żaby zależy od ich diety – alkaloidy kumulują się w skórze tylko wtedy, gdy płazy spożywają odpowiednie gatunki owadów. Zmiana środowiska lub pokarmu prowadzi do stopniowego zaniku toksyny.

Specjaliści wskazują, że przypadki zatrucia epibatydyną u ludzi są niezwykle rzadkie i poza eksperymentami laboratoryjnymi praktycznie nieodnotowywane.

Reakcja Rosji na ustalenia Zachodu

W sobotę poinformowano, że europejskie laboratoria potwierdziły obecność epibatydyny w próbkach pobranych po śmierci Aleksieja Nawalnego. Zachodnie państwa uznały, że użycie tej substancji było wysoce prawdopodobną przyczyną zgonu.

Moskwa wcześniej utrzymywała, że opozycjonista zmarł z przyczyn naturalnych. Wdowa po nim, Julia Nawalna, konsekwentnie twierdzi, że jej mąż został zamordowany poprzez otrucie.

Czytaj więcej

Śmierć Aleksieja Nawalnego. Czy Kreml kazał go otruć?

Rosyjska ambasada w Londynie zaprzeczyła jakimkolwiek związkom Kremla ze śmiercią Nawalnego. Rzeczniczka rosyjskiego MSZ, Maria Zacharowa, cytowana przez agencję TASS, określiła doniesienia jako „kampanię informacyjną mającą odwrócić uwagę od problemów Zachodu”.

W chwili śmierci 47-letni Nawalny przebywał w kolonii karnej w Arktyce. Według rosyjskich relacji po krótkim spacerze poczuł się źle, stracił przytomność i nie odzyskał świadomości.