fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Bezpieczeństwo

Koronawirus: będą policyjne kontrole na stokach narciarskich

Policja na stoku narciarskim
Fotorzepa / Łukasz Solski
Zachowaniom obsługi i turystów w rejonie wyciągów narciarskich i kas przyjrzą się funkcjonariusze. Dziś jeszcze kierowcy nie muszą się tłumaczyć, dokąd jadą i gdzie będą spać.

Od najbliższego weekendu policja będzie sprawdzać, jak właściciele stoków narciarskich i operatorzy wyciągów respektują zalecenia sanitarne związane z pandemią – zapowiedział wicepremier Jarosław Gowin.

To efekt obrazków, jakie pojawiły się w mediach po pierwszym zimowym weekendzie w Polsce. Tłumy pod wyciągami i zakorkowana zakopianka pokazują, że sezon narciarski już się rozpoczął.

– Na zakopiance pojawiła się nawet policyjna drogówka, która eskortowała piaskarki, by korek rozładować – mówi Sebastian Gleń, rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie. I dodaje, że dziś nikt nie zadaje kierowcom pytania, dokąd się wybierają i czy zaplanowali nocleg w górskiej miejscowości. Nie obowiązuje bowiem zakaz przemieszczania się. Jeśli jednak takie wytyczne Komendy Głównej Policji się pojawią, policja wraz z sanepidem będzie kontrolować, gdzie odpoczywają turyści.

Czytaj także:

Przed zbliżającym się kolejnym weekendem odbywają się robocze spotkania zarządzających stokami z lokalną policją, by wypracować bezpieczny model korzystania z wypoczynku. Chodzi o uzupełnienie regulaminów korzystania ze stoków o przepisy covidowe oraz egzekwowanie wymaganego dystansu i maseczek w okolicy kas i wyciągów.

Jeżeli w ośrodkach narciarskich będzie niebezpiecznie, minister zdrowia będzie rekomendował premierowi zamknięcie stoków.

– Liczymy się z kontrolami, podobnie jak inne branże działające w reżimie sanitarnym – mówi Sylwia Groszek ze Stowarzyszenia Polskie Stacje Narciarskie i Turystyczne. Dodaje, że mają nadzieję, iż lada dzień otworzą się kolejne ośrodki i ruch turystyczny się rozłoży. Zauważa też, że specyfika sportów zimowych i ubiór osób je uprawiających znacznie ograniczają ryzyko zakażenia na stoku.

Co nas czeka na stokach? Mycie rąk, pojemniki z płynem dezynfekującym, zachowanie odstępów, dzielenie terenu na strefy, według funkcji, sprzedawanie biletów online – to niektóre zalecenia, jakie daje zarządcom terenów narciarskich Ministerstwo Rozwoju, Pracy i Technologii.

Zalecenia dzielą się na bardziej rygorystyczne na etapie odpowiedzialności i mniej – na etapie stabilizacji. Na przykład na etapie odpowiedzialności zakłada się obsługiwanie nie więcej niż jednej osoby na 100 mkw. ośrodka narciarskiego (z wyłączeniem obsługi).

– To absurd – mówi właściciel jednego ze stoków. I uzasadnia: – W galerii handlowej wystarczy 15 mkw. na jedną osobę, a na stoku (wolnym powietrzu) ma to być 100 mkw.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA