fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Aplikacje/egzaminy

Wyniki egzaminów na aplikacje adwokacką, radcowską, notarialną i komorniczą 2019

Borys Skrzyński
Prawie 55 proc. osób, które zamierzają związać swoje życie z profesją rejenta, będzie mogło rozpocząć naukę.

Co drugi kandydat na aplikanta adwokackiego, radcowskiego oraz notarialnego przeszedł egzaminacyjne sito. Według wstępnych danych zdawalność w skali całego kraju kształtuje się na poziomie 55 proc.

U radców lepiej

– Egzamin na aplikacje adwokacką i radcowską od 2009 r. przeprowadzany jest na podstawie identycznego w treści testu. I po raz pierwszy od 2009 r. to kandydaci na aplikantów radcowskich wypadli lepiej – jakkolwiek nieznacznie. Dotychczas zawsze ten test lepiej zdawali kandydaci na aplikację adwokacką – wskazuje Iwona Kujawa, dyrektor Departamentu Zawodów Prawniczych w Ministerstwie Sprawiedliwości, która odpowiada za organizację egzaminów wstępnych.

Czytaj też: Test zaskoczył przyszłych adwokatów i radców

– Warto odnotować również to, że po raz pierwszy w historii wynik na aplikacje adwokacką, radcowską i notarialną jest niemal identyczny – oscyluje wokół 55 proc. – dodaje.

Dyrektor Kujawa przypomina, że jeśli chodzi o egzamin na aplikację notarialną, lepszy rezultat uzyskano jedynie w  2009 r.

– Wyniki tegorocznego egzaminu wstępnego na aplikację notarialną – niemal 55-procentowa zdawalność – są bardzo dobre. Szczególnie w zestawieniu z rezultatami z roku ubiegłego, w którym pozytywny wynik uzyskało zaledwie 32,7 proc. osób przystępujących do egzaminu. W mojej ocenie świadczy to zarówno o bardzo wysokim poziomie kształcenia akademickiego, jak i o zdecydowanie lepszym przygotowaniu do egzaminu osób, które wybrały aplikację notarialną jako dalszą ścieżkę rozwoju zawodowego – komentuje Mariusz Białecki, prezes Krajowej Rady Notarialnej.

Kiepsko poszło zdającym na aplikację komorniczą. Pozytywny wynik otrzymało 29 proc. zainteresowanych (dla porównania rok temu była to prawie połowa).

– Niska zdawalność na egzaminie na aplikację komorniczą to zapewne wynik zarówno zmiany przepisów dotyczących przeprowadzenia tego egzaminu, znacznego poszerzenia merytorycznego – między innymi o prawo karne – jak i bardzo niskiego zainteresowania tą aplikacją – komentuje dyrektor Iwona Kujawa.

Najlepsi i najsłabsi

Z informacji udostępnionych przez resort sprawiedliwości wynika, że w tym roku do egzaminów przystąpiło odpowiednio:

- na aplikację adwokacką 2384 osoby, zdało zaś 1311;

- na aplikację radcowską 3429 osób, zdało 1898;

- na aplikację notarialną 576 osób, zdało 316;

- na aplikację komorniczą 147 osób, zdały 43.

Najwyższą zdawalność, jeśli chodzi o egzaminy na aplikację adwokacką, odnotowano w komisji egzaminacyjnej w Szczecinie – na poziomie 74,5 proc., oraz w komisji egzaminacyjnej w Łodzi – 72,9 proc. Najgorzej poszło zdającym przed komisją w Częstochowie (zdało jedynie 29,2 proc.). Najwięcej osób zdawało w Warszawie: z 981 zdało 556.

Na egzaminie wstępnym na aplikację radcowską najlepiej wypadli zdający przed komisją egzaminacyjną w Łodzi – zdało 64,8 proc., oraz przed komisją w Szczecinie – 63 proc. Najsłabszy wynik odnotowano w Lublinie – 41,3 proc., i w Wałbrzychu – 43,4 proc. W Warszawie zdawalność kształtowała się na poziomie 53,6 proc., w Krakowie wyniosła 61,7 proc., a w Poznaniu 59 proc.

Przypomnijmy, że od 2006 r. za przeprowadzenie egzaminów odpowiada Ministerstwo Sprawiedliwości. Od tego też czasu dostępne są statystyki zdawalności. A z nich wynika, że przez te lata na aplikację adwokacką zdało 48,3 proc. kandydatów, na aplikację radcowską 44 proc., na notarialną zaś 36,8 proc. (dane z lat 2006–2018).

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA