fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Akcyza

Jakie rekompensaty dla firm za wzrost kosztów energii elektrycznej

123RF
Projekt ustawy o systemie rekompensat dla sektorów i podsektorów energochłonnych, inaczej niż nowelizacja ustawy o podatku akcyzowym z 28 grudnia 2018 r. mająca jednorazowe zastosowanie, zakłada wprowadzenie długoterminowego mechanizmu rekompensowania wzrostu kosztów energii elektrycznej.

Koniec 2018 roku upłynął pod znakiem obaw o rosnące w ogromnym tempie ceny energii elektrycznej. Chociaż od Nowego Roku minęło już sporo czasu, rząd dalej rozważa, jak uporać się ze skutkami wzrostu kosztów zakupu uprawnień do emisji CO2.

Pierwsze działania podjęto ustawą z 28 grudnia 2018 r. o zmianie ustawy o podatku akcyzowym oraz niektórych innych ustaw. Na jej podstawie znacznie obniżono stawkę akcyzy za energię elektryczną i wprowadzono jednorazowy mechanizm, za pomocą którego ceny energii elektrycznej zamrożono, a przedsiębiorstwom energetycznym umożliwiono rekompensowanie strat spowodowanych obowiązkiem stosowania cen z 2018 r. Zanim Sejm 21 lutego 2019 r. zdążył poprawić naprędce uchwaloną nowelizację, na stole minister przedsiębiorczości i technologii leżał już projekt ustawy o systemie rekompensat dla sektorów i podsektorów energochłonnych. Mimo że wciąż znajduje się on na wczesnym etapie procedowania i nie trafił jeszcze do Sejmu, warto przyjrzeć się mu już teraz, by nie stracić szansy na skorzystanie z oferowanych przezeń korzyści.

Długoterminowy mechanizm

Projekt ustawy o systemie rekompensat dla sektorów i podsektorów energochłonnych, inaczej niż wspomniana nowelizacja ustawy o podatku akcyzowym z 28 grudnia 2018 r. mająca jednorazowe zastosowanie, zakłada wprowadzenie długoterminowego mechanizmu rekompensowania wzrostu kosztów energii elektrycznej spowodowanego obowiązkiem zakupu uprawnień do emisji CO2. Z perspektywy odbiorców energii jego celem jest łagodzenie skutków przerzucania na nich w cenie energii kosztów zakupu uprawnień do emisji gazów cieplarniach ponoszonych przez przedsiębiorstwa energetyczne, zaś z perspektywy państwa – minimalizowanie ryzyka tzw. „ucieczki emisji", tj. przenoszenia produkcji do innych krajów.

Jakie ograniczenia

Projekt ustawy o systemie rekompensat przewiduje podyktowane regulacjami unijnymi istotne ograniczenie podmiotowe. Z nowego systemu skorzystać będą mogły wyłącznie podmioty wykonujące działalność gospodarczą w jednym z sektorów lub podsektorów energochłonnych określonych w załączonym do projektu wykazie (produkujące np. żeliwo i stal oraz stopy żelaza, rury, włókna chemiczne, polietylen o określonych parametrach i in.). Aby kwalifikować się do wsparcia, aplikujące podmioty będą musiały eksploatować instalację wytwarzającą co najmniej jeden produkt z sektora oraz podsektora energochłonnego i posiadać do niej tytuł prawny, jak również posiadać wdrożony system zarządzania środowiskowego EMAS, system zarządzania środowiskowego potwierdzony certyfikatem ISO 14001 lub system zarządzania energią potwierdzony certyfikatem ISO 50001.

Przygotowanie dokumentacji

Zgodnie z projektem ustawy warunkiem uzyskania rekompensat będzie złożenie, najpóźniej 31 marca każdego roku, wieloelementowego wniosku wraz z załącznikami. W pierwszym roku obowiązywania ustawy przedsiębiorcy będą mieli na to mniej czasu, bo tylko 2 miesiące od wejścia w życie ustawy. Analiza proponowanych przepisów prowadzi do wniosku, że przygotowanie kompletnej dokumentacji może być czasochłonne, a firmy niekoniecznie będą dysponować gotowymi danymi. Ich obowiązkiem będzie m.in. podanie wiadomości o produkcie lub produktach zaliczanych do sektorów lub podsektorów energochłonnych, o wyjściowej zdolności produkcyjnej, o procentowym udziale zużycia energii elektrycznej czy o stosunku odpowiednich emisji pośrednich określanych dla każdego z produktów we właściwym okresie odniesienia do sumy wszystkich emisji bezpośrednich i odpowiednich emisji pośrednich.

Sposób ustalenia większości informacji został szczegółowo wskazany albo w samej ustawie albo w przepisach wykonawczych do ustawy z 12 czerwca 2015 r. o systemie handlu uprawnieniami do emisji gazów cieplarnianych. Wszelkie dane będą musiały być należycie udokumentowane, a obowiązkiem wnioskodawcy będzie ponadto opłacenie i udostępnienie prezesowi Urzędu Regulacji Energetyki sporządzonej przez akredytowanego weryfikatora opinii dotyczącej poprawności, wiarygodności oraz dokładności danych zawartych we wniosku, wraz z metodyką ich zbierania. Na przedsiębiorcy będzie więc spoczywać duża odpowiedzialność, w szczególności w obliczu faktu, że o prawdziwości oświadczeń zawartych we wniosku będzie musiał zapewnić pod rygorem odpowiedzialności karnej.

Komentarz eksperta

Kinga Słomka, radca prawny Kancelaria Prawna Schampera, Dubis, Zając i Wspólnicy Sp. k.

Bartosz Frydel prawnik Kancelaria Prawna Schampera Dubis Zając i Wspólnicy Sp.k.

Rygorystyczne wymogi wniosku o przyznanie rekompensaty i krótki czas na przygotowanie dokumentów w pierwszym roku obowiązywania ustawy powinny dać przedsiębiorcom do myślenia i skłonić ich do uważnego śledzenia poczynań ustawodawcy. Stawka jest wysoka. Nie określając indywidualnego limitu rekompensat dla uprawnionych podmiotów w wartościach bezwzględnych, projektujący założyli, że już w 2020 na rekompensaty może być wydane aż do 1,28 mld zł, a w 2022 – 1,76 mld zł, najwięcej w niemal dziesięcioletnim horyzoncie czasowym. Chociaż rzeczywisty budżet będzie corocznie weryfikowany, to przy założeniu, że wnioskujących o rekompensaty będzie tylko ok. 300, korzyści mogą okazać się wymierne.

Zdaniem projektodawców zapału nie powinien studzić fakt, że potencjalne rekompensaty stanowić będą pomoc publiczną, w wyniku czego zaproponowany mechanizm będzie musiał być zaakceptowany przez Komisję Europejską, a decyzje o przyznaniu rekompensat przed rozstrzygnięciem Komisji w przedmiocie zgodności pomocy z rynkiem wewnętrznym nie będą wydawane. Z uzasadnienia do projektu ustawy zdaje się bowiem wynikać, że o jej pozytywną rekomendację i zielone światło dla wypłat ministerstwo się nie boi. Dotychczas korzystne decyzje Komisji Europejskiej uzyskały bowiem systemy rekompensat wprowadzone przez Niemcy, Wielką Brytanię, Hiszpanię, Finlandię, Grecję, Belgię, Holandię, Francję, Litwę, Słowację oraz Luksemburg.

Rozwój prac nad projektem ustawy o systemie rekompensat dla sektorów i podsektorów energochłonnych warto obserwować. Po licznych uwagach do pierwotnej wersji projektu przygotowano następną, uwzględniającą znaczną część skierowanych propozycji. Bez dalszych zmian z pewnością się nie obejdzie. Bez względu na to, jaki będzie ostateczny kształt ustawy, mechanizm przez nią wprowadzony pomoże łagodzić skutki wzrostu cen energii elektrycznej w perspektywie długofalowej i jako taki powinien stanowić przedmiot zainteresowania przedsiębiorstw kwalifikujących się do otrzymania rekompensat.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA