- Złożyłam dziś do laski marszałkowskiej projekt ustawy ostatecznie legitymizującej metodę antykoncepcji, traktowanej w Polsce jak nielegalną - świadomej rezygnacji z własnej płodności, czyli dobrowolnego ubezpłodnienia - poinformowała w piątek w mediach społecznościowych posłanka Wanda Nowicka, która jest przedstawicielem wnioskodawców.

Parlamentarzystka argumentuje, że "dobrowolne ubezpłodnienie jest dostępne w większości krajów, dopuszczone przez WHO, i co więcej, jest to jedyna metoda zarówno dla kobiet, jak i mężczyzn. U mężczyzn, to wazektomia, u kobiet - podwiązanie jajowodów." - Czas najwyższy skończyć z tym absurdem - dodaje. 

Proponowany przez Lewicę art. 156 par. 1a Kodeksu karnego ma otrzymać brzmienie: "Nie popełnia przestępstwa lekarz, jeżeli pozbawienie płodności jest następstwem zabiegu lekarskiego za świadomą zgodą pacjenta."

W uzasadnieniu autorzy projektu wskazują, że art. 156 § 1 Kodeksu karnego w obecnym brzmieniu sprawia, że "w praktyce lekarze w obawie przed sankcjami karnymi nie proponują ani nie przeprowadzają zabiegów sterylizacji antykoncepcyjnej, mimo iż Polki i Polacy często chcą z tej metody korzystać i domagają się możliwości skorzystania z tej metody planowania rodziny". - Czas najwyższy uznać, że sterylizacja antykoncepcyjna czyli dobrowolne ubezpłodnienie, zarówno dla kobiet jak i mężczyzn, jest jedną z metod planowania rodziny akceptowaną przez Światową Organizację Zdrowia (https://www.who.int/news-room/fact-sheets/detail/family-planning-contraception) i powszechnie dostępną na świecie - dodają.

Co mówi przepis
Art. 156 par. 1 Kodeksu karnego

Kto powoduje ciężki uszczerbek na zdrowiu w postaci pozbawienia człowieka wzroku, słuchu, mowy, zdolności płodzenia podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 3.