Sejm rozpoczął prace nad nowelizacją, która przywraca poprzedni wiek emerytalny komorników (70 zamiast 65 lat) oraz likwiduje maksymalny okres asesury. Reforma komornicza z 2019 roku zlikwidowała możliwość bezterminowego wykonywania zawodu asesora. Ówczesne kierownictwo Ministerstwa Sprawiedliwości uznało, że okres asesury ma być przede wszystkim czasem przygotowania do samodzielnego wykonywania zawodu. Dlatego osoby, które zostały asesorami po wejściu w życie obecnych przepisów, musiały rozpocząć pracę na własny rachunek nie wcześniej niż po dwóch latach i nie później niż po sześciu latach.
Czytaj więcej
W niektórych rewirach komorniczych 60–65 proc. wszystkich spraw egzekucyjnych trafia do jednej kancelarii. Ministerstwo Sprawiedliwości szuka sposo...
Po tym terminie wygasną im uprawnienia. Pierwsze takie osoby, które nie zdecydowały się na otworzenie własnego interesu lub start w konkursie na prowadzenie kancelarii po komorniku, który odszedł z zawodu, w maju utraciły uprawnienia. Nie wszystkich asesorów stać jest na otworzenie własnej kancelarii.
Poprawka uratuje odwołanych
Dlatego procedowana przez Sejm nowelizacja ustawy o komornikach sądowych likwiduje maksymalny okres asesury, co oznacza, że przyszli komornicy dostaną wybór – albo będą mogli otworzyć kancelarię w dowolnym momencie, albo będą mogli na stałe wykonywać zawód asesora. Mimo że problem był sygnalizowany od wielu miesięcy, to Ministerstwo Sprawiedliwości nie przygotowało na czas przepisów. Tymczasem grupie blisko 30 asesorów uprawnienia wygasają bądź wygasły w maju, czerwcu i lipcu.
Dlatego poseł Paweł Śliz, przewodniczący sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka wniósł poprawkę, zgodnie z którą asesor komorniczy, który został odwołany na podstawie art. 144 ust. 5 ustawy o komornikach sądowych, czyli przepisu określającego maksymalną długość asesury, będzie mógł po wejściu w życie nowych przepisów być ponownie powołany na stanowisko asesora.
Młodzi komornicy na lodzie
Jednak to nie rozwiązuje wszystkich problemów. Część komorników, nie chcąc czekać do końca upływu sześcioletniego terminu (przewidując np., że wtedy powstanie więcej nowych kancelarii), zdecydowało się rozpocząć pracę na własny rachunek wcześniej. Niektórzy z nich, z uwagi na trudną sytuację na rynku wierzytelności, byli zmuszeni je po kilkunastu miesiącach zamknąć. W ocenie większości sądów apelacyjnych, które rozpatrywały wnioski takich osób o ponowne powołanie na stanowisko asesora komorniczego, taki powrót jest już niemożliwy. A to oznacza, że ci, którzy, kierując się brzmieniem przepisów, zaryzykowali otwarcie własnego biznesu, byliby w lepszej sytuacji niż ci, którzy też podjęli ryzyko, ale czekania na zmianę przepisów przez ustawodawcę.
Czytaj więcej
Rząd przyjął projekt nowelizacji ustawy o komornikach sądowych przywracający komornikom możliwość wykonywania zawodu do 70. roku życia oraz likwidu...