Mecenas D. został uznany za winnego popełnienia kilku deliktów dyscyplinarnych. Popełnił je, prowadząc sprawę odszkodowawczą za błąd medyczny. Chodziło o nieudaną operację żylaków. Poszkodowana kobieta zgłosiła się z tą sprawą do Kancelarii L. sp. z o.o. Umowa przewidywała wynagrodzenie wyłącznie prowizyjne w postaci określonych ułamków kwot uzyskanych w sposób polubowny lub w wyniku wytoczenia powództwa. Integralny element umowy – jak określiły to strony – stanowiło pełnomocnictwo udzielone profesjonalnemu pełnomocnikowi, którym został właśnie mecenas D. i z którym miała się już rozliczać kancelaria odszkodowawcza. Mężczyzna zaproponował jednak przekazanie sprawy pokrzywdzonej do innej spółki z o.o., w której był wspólnikiem. Ta na to przystała, a schemat rozliczenia procentowego pobranego wyłącznie w razie wygranej został powielony. W taki sposób radca dopuścił się naruszenia przepisów korporacyjnych, co skrzętnie wynotował pion dyscyplinarny.

„Ustalony stan faktyczny w powyższym zakresie prowadzi do wniosku o naruszeniu przez Obwinionego art. 8 ust. 1 ustawy o radcach prawnych poprzez podjęcie wykonywania zawodu w formie niedopuszczonej przez tę ustawę. Zważyć bowiem należało, że stosunkiem podstawowym określającym zakres i cel zleconej usługi oraz zasady zapłaty wynagrodzenia były umowy z powoływanymi wyżej spółkami" – czytamy w uzasadnieniu orzeczenia.

Czytaj też:

Czytaj więcej

Adwokaci i radcy prawni, łączcie się sami

Korporacyjny skład sędziowski podkreślił również, że ustalenie wynagrodzenia w formie prowizji od sukcesu, jakie miało miejsce w umowach zawartych przez pokrzywdzoną ze spółkami z ograniczoną odpowiedzialnością, godziło w zasadę określoną w art. 36 ust. 3 kodeksu etyki radcy prawnego. Zgodnie zaś z tym przepisem radcy nie wolno zawierać z klientem umowy, na mocy której klient zobowiązuje się zapłacić honorarium za prowadzenie sprawy wyłącznie w razie pomyślnego wyniku.

„Sam obwiniony w swoich wyjaśnieniach wskazał, że zawarcie umowy przez Pokrzywdzoną ze spółkami stanowiło sposób na problem z ustaleniem wynagrodzenia prowizyjnego z pokrzywdzoną. Obwiniony wykorzystał więc spółkę z o.o. do ustalenia z pokrzywdzoną prowizji od sukcesu jako jedynej zasady wynagradzania w obawie przed naruszeniem zasad etyki. Postępowanie takie stanowiło w istocie swej nieakceptowalną próbę obejścia tychże zasad, godziło w dyspozycję art. 36 ust. 3 Kodeksu Etyki" – podkreślili sędziowie dyscyplinarni.

Sygnatura akt: D 232/19