Po lipcowej podwyżce płaca minimalna wyniesie 4300 zł brutto, co oznacza wzrost o 700 zł w ciągu roku. Co więcej, na najbliższym posiedzeniu rządu Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej przedstawi propozycję, ile wynagrodzenie ma wynieść w przyszłym roku i jaka ma być jego podwyżka.
Wysokość płacy minimalnej plasuje Polskę w pierwszej dziesiątce w Unii i jest prawie dwukrotnie większa niż przed pandemią (w 2019 r.), sięgając 52 proc. przeciętnego wynagrodzenia. Ekonomistka i ekspertka rynku pracy prof. Maria Drozdowicz-Bieć z SGH, która jest też ekspertką Biura Inwestycji i Cykli Ekonomicznych (BIEC), jest przekonana, że seria podwyżek płacy minimalnej, która wywołała silny wzrost kosztów pracowniczych, a wraz ze wzrostem kosztów energii znacznie zwiększyła koszty firm zmusza wiele przedsiębiorstw do działania w szarej strefie, w tym do wypłat części wynagrodzenia „pod stołem”.
– Mamy najdroższą energię w Europie, a do tego płaca minimalna gna w górę jak szalona przy spadającej wydajności w przedsiębiorstwach – podkreśla Maria Drozdowicz-Bieć. Opracowywany przez nią indeks produktywności BIEC spadł w tym roku do 7,93 pkt z 9,23 w 2022 r. głównie w wyniku spadku w inwestycjach, które są podstawą zrównoważonego rozwoju gospodarki. Tymczasem szybkie tempo wzrostu płacy minimalnej obniża atrakcyjność inwestycyjną Polski – co prawda praca nadal jest u nas znacznie tańsza niż np. w Niemczech, ale nasza atrakcyjność wobec innych krajów regionu (w tym Rumunii czy Bułgarii) znacząco zmalała.
Czytaj więcej
Zapowiedź minister pracy Agnieszki Dziemianowicz-Bąk, że płaca minimalna powinna wynosić 60 proc. przeciętnego wynagrodzenia, wzburzyła przedstawic...
Płacę na najniższym możliwym poziomie zarabia znacznie ponad 3 mln pracowników
Z danych GUS wynika, że płacę na najniższym możliwym poziomie zarabia znacznie ponad 3 mln pracowników. Pod koniec grudnia niespełna 12 mln osób było pracownikami najemnymi, a pracowało ponad 15 mln osób w gospodarce narodowej (włącznie z rolnikami i samozatrudnionymi). Nawet jeśli odnieść liczbę tych ostatnich do liczby osób z najniższą płacą, to oznacza, że pensję na najniższym poziomie ma co piąta. Co więcej – na co od lat zwracają uwagę związki zawodowe, a wiosną powiedziała także minister rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk – płaca minimalna nie równa się płacy zasadniczej. Dla pracowników wynikają z tej sytuacji różne komplikacje.
Jaka może być różnica pomiędzy płacą minimalną a zasadniczą? – W wielu małych bibliotekach wszyscy pracownicy lub większość dostają płacę minimalną. Jeśli ktoś jest kierownikiem i otrzymuje dodatek funkcyjny, który nie jest wliczany do minimalnej, to już się o takiej placówce mówi, że „dobrze” płaci – ze smutkiem tłumaczy Agnieszka Lachcik, przewodnicząca Federacji Związków Zawodowych Pracowników Kultury i Sztuki. Zwraca uwagę na dwa zjawiska związane z płacami w domach kultury, muzeach, bibliotekach, a więc w placówkach, które są wymienione w ustawie o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej: włączaniu dwóch dodatków do płacy zasadniczej, by pracownik miał minimalną, oraz o spłaszczeniu wszystkich płac w sektorze.
Czytaj więcej
Mniejszy popyt przy silnym niedoborze pracowników to dzisiejsza rzeczywistość agencji zatrudnienia.
Pracownicy instytucji podlegającej tej ustawie mogą otrzymywać dwa dodatki, które nie są wliczane do pensji zasadniczej, a które dodane do niej „tworzą” płace minimalną. Pierwszy to funkcyjny, drugi - specjalny. Ten dostają osoby, którym powierza się obowiązki – zwykle czasowe – wykraczające poza ich standardowy zakres obowiązków.
– W zeszłym roku OPZZ prowadził akcję „pasków wstydu”. Na dokumentach z placówek kultury było widać, jakie elementy płacy składają się na minimalną. Jeśli w bibliotece pracują dwie osoby, które maja płacę minimalną, i jedna jest kierownikiem, a druga nie, to ta druga ma wyższą pensję zasadniczą niż pierwsza, ponieważ nie otrzymuje dodatku funkcyjnego – tłumaczy Agnieszka Lachcik. I dodaje: – Co roku piszę listy do samorządów, do ministerstwa z monitem, by placówki otrzymywały większe pieniądze na funkcjonowanie, bo zwykle mają tyle pieniędzy, że po podniesieniu płacy minimalnej są kłopoty z podnoszeniem wynagrodzeń innych pracowników. Stąd postępujące spłaszczenie – zauważa, że przy ok. 12-proc. inflacji w zeszłym roku płace w sektorze osób, które zarabiały ponad minimum, wzrosły przeciętnie o 4 proc.
Prywatne firmy obchodzą przepisy o minimalnej płacy
– Nie powinno być tak, że wzrost płacy minimalnej jest podstawowym mechanizmem podnoszenia płac – uważa Anna Kwasiborska, wiceprzewodnicząca NSZZ Pracowników Policji. Pracownicy cywilni w policji albo są członkami Korpusu Służby Cywilnej i wówczas ich płace wynikają ze specjalnego ustalania wynagrodzeń tej grupy pracowników (mnożników i kwoty bazowej przyjętej dla całego Korpusu), albo nie są. Zarobki tych drugich, szczególnie w komendach powiatowych, oscylują wokół płacy minimalnej, nawet jeśli osoby te zajmują stanowiska związane z koniecznością posiadania certyfikatów bezpieczeństwa. Możliwość wliczania np. premii regulaminowej do płacy minimalnej ma znaczenie między innymi przy ustalaniu stawki stażowej. Ta jest wypłacana obok płacy minimalnej – tłumaczy ekspertka.
Czytaj więcej
Pomimo 20-proc. podwyżki minimalnego wynagrodzenia w Polsce, praca sezonowa za granicą nadal jest opłacalna. Ale konkurencja na Zachodzie wzrosła.
Nieco inne metody mogą być stosowane w firmach prywatnych. Według Krzysztofa Gugały, dyrektora w firmie doradczej WTW specjalizującej się w wynagrodzeniach, niepokojące są informacje o obchodzeniu przepisów o minimalnej płacy poprzez zatrudnienie na część etatu, mimo że faktyczny wymiar czasu pracy jest dłuższy. Według niego problemy z wynagrodzeniem poniżej ustawowego minimum częściej zdarzają się przy umowach cywilnoprawnych, w tych umowach zlecenie, gdzie pomimo minimalnej stawki godzinowej, miesięczne wynagrodzenie nie osiąga ustawowego minimum.