Reklama

Nie będzie podsłuchów na szeroką skalę

Jestem za tym, by zniknęły tzw. podsłuchy pięciodniowe, które stosuje się bez zgody sądu – mówi dr Zbigniew Rau, specjalista ds. przestępczości zorganizowanej

Aktualizacja: 22.10.2009 08:09 Publikacja: 22.10.2009 04:26

[b]Rz: Przygotowany m.in. przez pana projekt ustawy ma ograniczyć stosowanie podsłuchów czy umożliwić ich stosowanie na szeroką skalę? To drugie sugerowała ostatnio “Gazeta Wyborcza”?[/b]

[b]dr Zbigniew Rau:[/b] Proszę pamiętać, że w Sejmie są dwie propozycje tego, jak uregulować sprawy prowadzenia czynności operacyjno-rozpoznawczych: poselska i ekspercka. Żadna z nich nie przewiduje stosowania podsłuchów na powszechną skalę, ale są sprawy, w których bez nich się nie obejdzie. Ponieważ dziś każda służba uprawniona do ich zakładania ma swoją ustawę, a te powstawały w różnych latach, to choć nie różnią się zasadniczo w treści, to uprawnienia i zadania nie są zapisane identycznie. Stąd też bałagan, a niekiedy luki, które trzeba uzupełnić.

[b]Według “Wyborczej” możliwa będzie też rezygnacja z obowiązku niszczenia materiałów z podsłuchu nieprzydatnych do wykrycia przestępstwa.[/b]

To niemożliwe. Na całym świecie takie niszczenie jest obowiązkowe. U nas nie może być inaczej. Poza tym po co komu nieprzydatne informacje i kto będzie płacił za ich przechowywanie?

[b]A zagrożenie, o którym donosi “GW”, że sądy będą zbyt rozrzutne w udzielaniu zgody na podsłuchy?[/b]

Reklama
Reklama

Moim zdaniem służbom trudniej będzie obronić nieuzasadniony podsłuch. Sąd każdą zgodę będzie musiał nie tylko uzasadnić, ale i zajrzeć w dokumenty operacyjne, na podstawie których służba wnosi o zgodę na zastosowanie podsłuchu. Jestem za tym, by w przyszłości zniknęły tzw. podsłuchy pięciodniowe. Chodzi o takie, które stosuje się bez zgody sądu, ale ta musi nastąpić w ciągu pięciu dni. Jeśli jej nie ma, podsłuch jest likwidowany, a materiały niszczone.

[b]W projekcie pojawia się też pomysł lepszego traktowania osób, które współpracując ze służbami przy zakładaniu podsłuchu, złamały prawo. To słuszne?[/b]

To jest tzw. kontratyp, który trzeba było przewidzieć. Bo jak inaczej zapewnić bezkarność osobom cywilnym czy też funkcjonariuszom, którzy mając możliwość, pomagają w założeniu czy demontażu podsłuchu. Np. wchodzą na teren prywatny, by dostać się do konkretnego pomieszczenia. Zresztą nie dotyczy on tylko podsłuchów, ale wszystkich legalnie realizowanych czynności operacyjno-rozpoznawczych.

[i]dr Zbigniew Rau jest współautorem projektu ustawy o czynnościach operacyjno-rozpoznawczych[/i]

[ramka][b]Co zakłada poselski projekt ustawy o podsłuchach[/b]

? dziś każda służba ma własne przepisy o tym, jak prowadzić czynności operacyjne

Reklama
Reklama

? w przyszłości ma być jedna ustawa, która obejmie wszystkie służby

? dziś każda służba ma inaczej zapisany obowiązek niszczenia materiałów zebranych w trakcie podsłuchiwania

? w przyszłości obejmować je będzie wspólna zasada, np. materiały, które nie pozwalają na wszczęcie postępowania karnego przechowuje się przez dwa miesiące, a potem komisyjnie niszczy

? dziś zgodę na zastosowanie podsłuchu wydaje Sąd Okręgowy w Warszawie

? w przyszłości mają się tym zajmować też inne sądy okręgowe z odpowiednio przeszkolonymi sędziami

[i]a.ł.[/i][/ramka]

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama