Ile za cierpienie rotm. Pileckiego? Prokurator mówi 1,5 mln zł. Syn chce 26 mln

Drugą i ostatnią rozprawę ws. zadośćuczynienia dla syna ofiary mordu sądowego zajęły kwestia jakie zadośćuczynienie byłoby w tej sprawie sprawiedliwe.

Publikacja: 26.01.2023 14:38

Witold Pilecki

Witold Pilecki

Foto: Wikipedia

Prawnicy wnioskodawcy żądają 26 mln zł, prokurator mówi o kwocie 1,5 mln zł. Wyrok ma być ogłoszony 8 lutego.

Andrzej Pilecki, syn tego wyjątkowego bohatera i ofiary stalinizmu służb, domaga się od państwa 26 mln zł zadośćuczynienia za krzywdę, jakiej doznał jego ojciec oraz on sam. Zasługi dla Ojczyzny Rotmistrza są szeroko znane. Ten przedwojenny oficer dobrowolnie dał się ująć w łapance, by dostać się do Auschwitz, stworzyć tam ruch oporu i zdobyć informacje o zbrodniczej działalności Niemców w obozie. Potem stamtąd uciekł i walczył w powstaniu warszawskim. 8 maja 1947 r. został jednak aresztowany przez władze PRL i po ponad rocznym skrajnie brutalnym śledztwie i szykanach w więzieniu mokotowskim, a następnie sfingowanym procesie skazano go śmierć. 25 maja 1948 r. został rozstrzelany i potajemnie pogrzebany, prawdopodobnie na „Łączce” wojskowych Powązek. Do dziś nie odnaleziono jego ciała.

W 1990 r. Sąd Najwyższy uniewinnił pośmiertnie rotmistrza Pileckiego, i wtedy zasądzono na rzecz jego żony, córki i syna Andrzeja, 500 mln starych zł odszkodowania. Wtedy ta suma pozwalała na kupno mieszkania o powierzchni 250 mkw. Pełnomocnicy Andrzeja Pileckiego nowe roszczenie wywodzą z faktu, że ówczesne prawo nie przewidywało zadośćuczynienia dla ofiar peerelowskich represji (a jedynie odszkodowanie). Dopiero tzw. ustawa lutowa z 23 lutego 1991 r. o uznaniu za nieważne orzeczeń wydanych wobec osób represjonowanych za działalność na rzecz niepodległego bytu państwa polskiego, której art 8 ust. 4 dopuszcza zadośćuczynienie także w razie zasądzenia wcześniej odszkodowania - jeśli za jego zastosowaniem "przemawiają względy słuszności".

Czytaj więcej

Duże żądanie za śmierć rotmistrza Witolda Pileckiego

Pełnomocnicy SN reprezentujący w tej sprawie Skarb Państwa, mec. Adam Szczepanik i Anna Wilk, wskazywali, że przed ustawą lutową zasądzane odszkodowanie zawierało nieraz element zadośćuczynienia za krzywdę (cierpienie, ból, stres) na co wskazuje uzasadnienie tamtego orzeczenia SN i wysoka kwota odszkodowania. Podobnie jak prokurator wskazywali, że najczęściej w podobnych sprawach, prześladowania akowców, którzy ponieśli śmierć z rąk służb PRL, ich rodziny uzyskują kilkaset tys. zł. Rzadko jest zasądzane zadośćuczynienie. Tylko czasem sięga ono miliona złotych lub go przekracza. Owszem zasądzane są wyższe kwoty - ale za długoletnie cierpienia, pobyt w więzieniu. Przypomnijmy przypadek Tomasza Komendy, który otrzymał 12 mln zł zadośćuczynienia za 18 lat niesłusznego więzienia za zbrodnię, której nie popełnił.

W tej sprawie istotne jest także to, że obok Andrzeja Pileckiego legitymowanym do wystąpienia z wnioskiem jest córka rotmistrza Zofia Optułowicz-Pilecka, ale ona złożyła do sądu oświadczenie, że roszczenia nie zgłasza. Ma to znaczenie dla rozważań o wysokości zadośćuczynienia dla syna Andrzeja - może ono stanowić połowę oszacowanego przez sąd całego zadośćuczynienia za cierpienie rotmistrza Pileckiego.

Występujący w sprawie prokurator Filip Wolski opowiedział się za zasądzeniem 1.5 mln zł, a prawnicy SN wskazywali, że nie chodzi w tej sprawie o cierpienia syna (niewątpliwe - miał on w chwili aresztowania ojca 15 lat, teraz ma 91), lecz jego ojca. Zwrócili się też do SO w osobie sędzi Moniki Łukaszewicz, by wziął pod uwagę poczucie sprawiedliwości, odczucia społeczne w podobnych sprawach. i nie uległ swego rodzaju wyścigowi w wysuwaniu wysokich roszczeń.

Mec. Anną Bufnal, jedna z pełnomocników Andrzej Pileckiego odpowiedziała, że obowiązkiem pełnomocnika jest występować z żądaniem które nie skrzywdzi klienta, a do sądu należy wydanie sprawiedliwego wyroku.

Sygn. akt XVIII KO 71/21

Prawnicy wnioskodawcy żądają 26 mln zł, prokurator mówi o kwocie 1,5 mln zł. Wyrok ma być ogłoszony 8 lutego.

Andrzej Pilecki, syn tego wyjątkowego bohatera i ofiary stalinizmu służb, domaga się od państwa 26 mln zł zadośćuczynienia za krzywdę, jakiej doznał jego ojciec oraz on sam. Zasługi dla Ojczyzny Rotmistrza są szeroko znane. Ten przedwojenny oficer dobrowolnie dał się ująć w łapance, by dostać się do Auschwitz, stworzyć tam ruch oporu i zdobyć informacje o zbrodniczej działalności Niemców w obozie. Potem stamtąd uciekł i walczył w powstaniu warszawskim. 8 maja 1947 r. został jednak aresztowany przez władze PRL i po ponad rocznym skrajnie brutalnym śledztwie i szykanach w więzieniu mokotowskim, a następnie sfingowanym procesie skazano go śmierć. 25 maja 1948 r. został rozstrzelany i potajemnie pogrzebany, prawdopodobnie na „Łączce” wojskowych Powązek. Do dziś nie odnaleziono jego ciała.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Płace
Ostatnia taka podwyżka pensji. W przyszłym roku czeka nas rewolucja
Sądy i trybunały
Bezsilność Trybunału rośnie. Uchwała naprawcza Sejmu ponad wyrokiem TK
Konsumenci
Rzecznik generalny TSUE o restrukturyzacji Getin Banku: ocenić musi polski sąd
Podatki
Uparty obdarowany zapłaci podatek, bo nie chciał pokazać wydruku z konta
Materiał Promocyjny
Mapa drogowa do neutralności klimatycznej
Sądy i trybunały
Sędzia, który kradł pendrive'y nadal w zawodzie. Zarabia 10 tys. zł miesięcznie
Podatki
Skarbówka będzie łapać już tylko prawdziwych oszustów