Wybór priorytetu reformy wymaga przebudowy wielu instytucji i ich powiązania. Skrócenie całego procesu może oznaczać z jednej strony rozbudowę konkretnego fragmentu postępowania, ale z drugiej redukcję innych czynności. Niemniej, przed opisaniem szczegółów konieczne jest ukazanie tła. Składa się na nie siedem elementów:
1. Zmniejszenie liczby rozpraw w związku ze wzrostem liczby spraw, w których możliwe będzie zastosowanie dobrowolnego poddania się karze czy umorzenia restytucyjnego z art. 59a kodeksu karnego.
2. Koncentracja i lepsza organizacja postępowania dowodowego na rozprawie ze względu na nowe mechanizmy jej planowania.
3. Zobowiązanie sądu do wycofania się z prowadzenia postępowania dowodowego na rozprawie, zwiększenie dystansu i obiektywizmu względem argumentacji stron oraz zmiana sposobu dotarcia do prawdy wynikająca z aktywności stron i bezstronności sądu. Zmiana celu postępowania karnego akcentuje nie tyle „osobę niewinną", ile „osobę, której nie udowodniono winy".
4. Kontradyktoryjność postępowania rozpoznawczego powoduje, że prokurator odpowiada za prezentację skargi, przeprowadzenie postępowania dowodowego i udowodnienie winy. Obrona ma przedstawiać dowody niewinności, kreować wątpliwości i zapobiegać ich usuwaniu przez oskarżyciela.
5. Zmiana ujęcia celu postępowania przygotowawczego. Prokurator gromadzi dowody już nie dla sądu, ale „dla siebie" i może programować sposób i zakres prowadzenia postępowania dla potrzeb rozprawy lub konkluzji konsensualnych.
6. Zmiana konstrukcji zasady domniemania niewinności. Z formuły statycznej zmienia się w dynamiczną. Staje się osią postępowania dowodowego prowadzonego przez strony na rozprawie.
7. Likwidacja postępowania uproszczonego. Podstawowy model procesu zostaje podobnie uproszczony. Różnica jest taka, że dla wykazania zasadności aktu oskarżenia konieczna będzie obecność oskarżyciela. Obowiązek obecności oskarżonego na rozprawie zostaje podporządkowany prawu do obrony, do której nikogo zmuszać nie wypada.
Wypada podnieść, że najczęstszym błędem popełnianym przy analizie zmian jest myślenie przez obecny model. W efekcie bierze się konkretną instytucję i przypasowuje do dzisiejszych warunków postępowania. To zła metoda. Najpierw trzeba zacząć myśleć przez nowy model i na jego tle o szczegółach.
W następnym odcinku: nowe ujęcie celu procesu karnego.
Michał Królikowski, adwokat, były wiceminister sprawiedliwości, associate partner w kancelarii Prof. Marek Wierzbowski i Partnerzy