Chodzi o art. 102 kodeksu postępowania cywilnego, który stanowi, że w wypadkach szczególnie uzasadnionych sąd może nie obciążyć strony przegrywającej kosztami procesu.
To odstępstwo od zasady wyrażonej w art. 98 k.p.c., że strona przegrywająca sprawę obowiązana jest zwrócić przeciwnikowi koszty niezbędne do celowego dochodzenia praw i obrony, w tym na adwokata. I z tego przepisu skorzystał Sąd Okręgowy w Przemyślu, odstępując od obciążenia powoda kosztami procesu na rzecz pozwanych. Zdaniem sądu powód doznał trwałego uszczerbku na zdrowiu, a oddalenie powództwa nastąpiło z powodu przedawnienia. Wówczas jeden z pozwanych wystąpił ze skargą konstytucyjną.
– Kwestionujemy nie tyle możliwość odstąpienia od zasądzenia zwrotu kosztów, ile to, że nie ma takiej rekompensaty choćby od Skarbu Państwa – mówił adwokat Michał Muzyczka, pełnomocnik skarżącego.
TK nie uwzględnił skargi. – Ten przepis jest swoistym wentylem bezpieczeństwa, daje możliwość w szczególnie uzasadnionych przypadkach odciążenia strony przegrywającej i nie narusza prawa do sądu – wskazał sędzia TK Andrzej Wróbel.
sygnatura akt: SK 37/14