Jak poinformował we wtorek agencję AFP niezależny analityk lotniczy Li Hanming, szacuje się, że chińscy pasażerowie anulowali już około 500 tysięcy biletów lotniczych do Japonii. Nastąpiło to po ostrzeżeniu Pekinu, który odradził obywatelom wizyt w tym kraju, w obliczu zaostrzającego się konfliktu dyplomatycznego.
Czytaj więcej
Japonia zaapelowała do swoich obywateli przebywających w Chinach, by stosowali środki nadzwyczajn...
Przyczyną sporu jest wypowiedź premierki Japonii Sanae Takaichi dotycząca Tajwanu. 7 listopada nowa szefowa japońskiego rządu powiedziała w parlamencie, że ewentualny atak Chin na Tajwan mógłby stworzyć sytuację stanowiącą „zagrożenie dla istnienia” Japonii.
Słowa te zostały zinterpretowane przez stronę chińską jako sugestia, że Tokio mogłoby w takim wypadku zdecydować się na działania militarne. W czwartek, 13 listopada, wiceszef MSZ Chin Sun Weidong przekazał japońskiemu ambasadorowi w Pekinie, Kenjiemu Kanasugi, żądanie chińskiego rządu, by Takaichi wycofała się ze swoich słów.
Eskalujący konflikt doprowadził do tego, że późnym wieczorem w piątek Chiny wydały ostrzeżenie dla obywateli, zalecając unikanie podróży do Japonii w najbliższej przyszłości. Gabinet Takaichi w tym tygodniu z kolei zaapelował do swoich obywateli przebywających w Chinach, by stosowali środki nadzwyczajnej ostrożności i unikali dużych skupisk ludzkich.