Hurkacz już przy drugiej okazji przełamał rywala, dzięki czemu prowadził 3:1. Następnie wygrał trzy kolejne gemy i dokładnie w 22 minuty wygrał całego seta. Włoch był całkowicie bezradny - pisze Onet.

Włoch nie grał swobodnie, a Hurkacz całkowicie przejął inicjatywę na korcie. W drugiej partii Polak od razu przełamał rywala. Zgromadzona publiczność bardziej dopingowała Huberta, który popisywał się przede wszystkim efektownymi skrótami i serwisem. Polak ostatecznie wygrał drugiego seta 6:4 w 36 minut.

Trzecią partię Cecchinato zaczął od podwójnego błędu serwisowego. Hurkacz ponownie wykorzystał słabszy moment w jego wykonaniu i doprowadził do przełamania, które potwierdził później swoim bardzo dobrym podaniem. Włoch ani razu nie wygrał gema, gdy to Polak serwował.

 Hurkacz wygrał trzeciego seta 6:2. I tym razem partia toczyła się w ekspresowym tempie, bo trwała 31 minut. Dzięki tej wygranej Polak awansował do trzeciej rundy Rolanda Garrosa.

Wydawało się, że tam jego rywalem będzie Frances Tiafoe (27. ATP), jednak pokonał go David Goffin (48. ATP), który wygrał 3:6, 7:6(1), 6:2, 6:4.

Hubert Hurkacz – Marko Cecchinato 6:1, 6:4, 6:2