Reklama

Z biografii ryzykantki

W niedzielę gościem TVP Kultura będzie Izabella Cywińska. Widzowie zobaczą m.in. telewizyjną premierę „Wiśniowego sadu" wyreżyserowanego przez nią w Teatrze Nowym w Poznaniu. Początek „Niedzieli z...." o 17.25 - pisze Małgorzata Piwowar.

Aktualizacja: 01.03.2014 14:19 Publikacja: 01.03.2014 14:16

"Wiśniowy sad", fot. Bartłomiej Jan Sowa

"Wiśniowy sad", fot. Bartłomiej Jan Sowa

Foto: TVP Kultura

- „Wiśniowy sad" jest opowieścią o tęsknocie za przeszłością i jednocześnie strachem przed przeszłością – opowiada Cywińska. – Potraktowałam to bardzo osobiście. Wyszło bardziej o strachu przed przeszłością.

Realizacja jednego z najważniejszych dramatów Czechowa w Teatrze Nowym w Poznaniu nie była przypadkowa. To swego rodzaju powrot sentymentalny po 24 latach do teatru, który odegrał istotną rolę w reżyserskiej karierze Cywińskiej.

Ale ten powrót do domu – mimo wszelkich sprzyjających okoliczności – więcej przysparza goryczy niż satysfakcji. Stuminutowa wersja sztuki Czechowa jest zaledwie namiastką bogatej opowieści bezkonkurencyjnego znawcy ludzkiej natury. Sto minut oznacza skróty. Skróty oznaczają kompromisy wyboru. Wybieranie z Czechowa, w którym każda napisana przez niego kwestia ma swoje znaczenie – jest ryzykowne. Zatem mamy do czynienia z konspektem z Czechowa, w którym westchnienia nie mają czasu wybrzmieć, a bohaterowie pokazać pełni swych pogmatwanych dusz. W tej inscenizacji Raniewska grana przez Antoninę Choroszy jest już tylko znerwicowaną egoistką... Ale i tak „Wiśniowy sad" warto zobaczyć (godz.18.25), bo klasyki i Czechowa jest w TVP tyle co na lekarstwo.

Atutem „Niedzieli z Izabellą Cywińską" jest rozmowa z bohaterką, która zaprosiła do udziału w niej przyjaciół i współpracowników. Wśród nich są: Małgorzata Niezabitowska, Wiesław Myśliwski, Agnieszka Krukówna, Hanna Krall, Jerzy Satanowski, Wiesław Komasa.

- Ma szacunek i wrażliwość wobec literatury – opowiada Myśliwski o Cywińskiej.

Reklama
Reklama

Mówi, że zawierzył jej na tyle, by nie akceptować przez realizacjami adaptacji swojej prozy, woli być zaskakiwany. I dodaje, że uważa ją za ryzykantkę, skoro podejmuje się adaptacji tak nieteatralnych tekstów. A spektakli Teatru Telewizji, które powstały na motywach prozy tego pisarza, Cywińska zrealizowała już cztery: „Drzewo" (1998), „W poszukiwaniu zgubionego buta" (1998), „Dotknięcia" (2001), „Saksofon" (2013). Teraz reżyserka wyznaje, że przymierza się do realizacji piątego spektaklu... W czasie rozmowy ujawnia, że kończy właśnie pracę nad swoją autobiografią, która jest nie tylko rodzajem diariusza, ale i refleksją nad życiem i pracą.

- Kazali zostawiać w tekście wszystko, co świadczy o mnie paskudnie – wspomina z uśmiechem.

Opowiada także dlaczego tak uparcie zdawała na reżyserię (dostała się dopiero za trzecim razem), przywołuje trudne momenty ze swego zawodowego życia. Mówi, że dyrektor teatru musi mieć swój zespół, z którym się rozumie i że właśnie dlatego nie udała jej się ostatnia dyrekcja w Teatrze Ateneum w Warszawie. Widzowie dowiedzą się także, czego żałuje Izabella Cywińska i jaki jest jej stosunek do feminizmu.

O wystąpieniu na pierwszym posiedzeniu rządu Tadeusza Mazowieckiego, gdy poprosiła o nadzieję na pieniądze, których nie było – mówi Małgorzata Niezabitowska, ówczesna rzeczniczka rządu.

Po „Wiśniowym sadzie" o 20.15 TVP Kultura wyemituje film „Cud purymowy" (2000). W kolejne wtorki przypomniane zostaną jeszcze trzy Teatry Telewizji zrealizowane przez Izabellę Cywińską: „Wysocki" Władysława Zawistowskiego (4 marca, godz. 20.20), „W poszukiwaniu zgubionego buta" wg Wiesława Myśliwskiego (11 marca, godz. 20.20) oraz „Druga matka" na podstawie opowiadań Hanny Krall (18.03, godz. 20.20).

Małgorzata Piwowar

Telewizja
Gwiazda „Hotelu Zacisze” nie żyje. Prunella Scales miała 93 lata
Telewizja
Nagrody Emmy 2025: Historyczny sukces 15-latka z „Dojrzewania”. „Studio” i „The Pitt” najlepszymi serialami
Telewizja
Legendy i nieco sprośności w nowym sezonie Teatru TV: Fredro spotyka Mickiewicza
Telewizja
Finał „Simpsonów” zaskoczył widzów. Nie żyje jedna z głównych bohaterek
Telewizja
„The Last of Us” bije rekord w Ameryce, a zagrożenie rośnie
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama