Reklama

Przez okulary satyryka

Rysunki Mrożka

Publikacja: 15.05.2008 12:24

Przez okulary satyryka

Foto: Rzeczpospolita

Festiwalowa ekspozycja jest pokłosiem plenerowego pokazu ok. 100 prac artysty, który powstał przed trzema laty z okazji 75. urodzin Sławomira Mrożka. Kolekcja ta, staraniem Teatru Łaźnia Nowa w Krakowie, pokazana została na krakowskich Plantach i Rynku Głównym, zgodnie z sugestią autora, aby jego rysunki mogły zaistnieć poza galeriami sztuki.

Cięta satyra i gorzka ironia historyjek przedstawianych w rozmaitych cyklach – w 1957 r., a więc ponad pół wieku temu ukazał się w „Przekroju” pierwszy odcinek „Polski w obrazach” – sprawiały, że od nich zaczynało się przeglądanie pisma.

Do moich ulubionych należy m.in. „Piekło polskie”, z którego w popłochu uciekają przerażone diabły. Także „Pomnik człowieka, któremu udało się kupić żarówkę” – koncept dziś zaliczany do czysto abstrakcyjnych, jeszcze w latach 80., uwzględniając ówczesne zaopatrzenie sklepów, miał całkiem realny wymiar.

Nieodmiennie śmieszy obrazek pędzących sanitariuszy z chorym na noszach. Pod nimi – uczepiony rękami i nogami osobnik, który ratowanemu delikwentowi szepcze na ucho: „Pssst! Pozwól się pan przejechać”.

Nie do przebicia jest jednak „Polak syntetyczny: wokół walają się zerwane w rozmaitych czasach kajdany różnego rodzaju. On zaś, jako liryk, gra na fujarce. Poniżej jego owieczka, która zdechła na skutek braku nadzoru”.

Reklama
Reklama

Niepozorny człowieczek skarży się: „Dlaczego narysował mnie Sławomir Mrożek, a nie Leonardo da Vinci?”. Na Leonarda nie ma już co liczyć, za to na Sławomira…

Wśród ok. 40 rysunków zapewne nie zabraknie tych z „Rzeczpospolitej”, z którą Mrożek regularnie współpracował od maja 1997 r. do listopada 2003 r.

Ciekawym dopełnieniem wystawy będzie również cykl zdjęć Sławomira Mrożka w obiektywie Andrzeja Nowakowskiego.

Teatr
Styczniowe premiery Teatru TV bez wyróżnień
Teatr
Piotr Domalewski po „Ministrantach” wraca do teatru dyskutować o polskich bohaterach
Teatr
Anna Dymna wróciła do Teatru TV. TVP VOD ma „Norymbergę" z Crowem na wyłączność
Teatr
„Europa” Warlikowskiego: a nie mówiłem, że jesteśmy mordercami i kanibalami?
Teatr
„Europa” Krzysztofa Warlikowskiego. Cielecka, Chyra, Ostaszewska o krwawych tajemnicach Europy
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama