Podczas nabożeństwa o. Daniel Galus informował, że osoby, które noszą maseczki, mogą się zatruć. - Jak można wielbić pana Boga z maską na twarzy? - pytał. - Chcą nas zgasić, zniewolić nas - kontynuował.

Zaapelował również, aby wierni, którzy nie chcą zakazić pozostałych, skorzystali z wody święconej. - Odkażajcie się ile się da - mówił.

Oświadczenie w sprawie wypowiedzi duchownego wydała archidiecezja częstochowska. Poinformowano, że "arcybiskup i archidiecezja stanowczo odcinają się od wypowiedzi, działań i postawy ks. Daniela Galusa".

"Nie biorą także odpowiedzialności za skutki tychże wypowiedzi i działań, przypominając wszystkim wiernym o zobowiązaniu do stosowania się do obowiązujących zasad bezpieczeństwa sanitarnego" - przekazano.

Przypomniano, że duchowny w marcu otrzymał karę nagany kanonicznej, która była reakcją na jego wypowiedzi i nierespektowanie przepisów państwowych i zarządzeń władz kościelnych dotyczących zasad bezpieczeństwa w czasie pandemii. 

Zapowiedziano podjęcie wobec księdza kolejnych kroków.

"Wszystkich zgorszonych przepraszamy za powstały zamęt i oświadczamy, że wypowiedzi ks. Galusa nie są w żadnej mierze głosem Kościoła, który stale przypomina, że zachowywanie zasad bezpieczeństwa sanitarnego jest wypełnieniem przykazania miłości poprzez wzajemną troskę o swoje bezpieczeństwo. Traktowanie zaś sakramentów i sakramentaliów w sposób zabobonny jest zupełnym niezrozumieniem i wypaczeniem ich sensu" - przekazano w oświadczeniu.