Reklama

Strajki transportowców po białorusku

Protest białoruskich przewoźników zakończył się aresztowaniem właściciela międzynarodowej firmy transportowej.
Prezydent Białorusi Aleksandr Łukaszenko

Prezydent Białorusi Aleksandr Łukaszenko

Foto: AFP

Białoruskie media podają, że Plac Niepodległości w centrum Mińska, gdzie dziś miało dojść do protestów właścicieli firm transportowych, jest otoczony przez funkcjonariuszy milicji i służb specjalnych. Pod siedzibą białoruskiego rządu i parlamentu miała się odbyć pokojowa manifestacja białoruskich firm przewozowych, które znalazły się na granicy bankructwa w związku z wprowadzeniem latem 2013 roku systemu opłat drogowych „Bel Toll".

Wszystko wskazuje na to, że do protestów w Mińsku nie dojdzie, ponieważ ich organizator i właściciel białoruskiej międzynarodowej firmy transportowej Siarhej Sztoda został wczoraj aresztowany i skazany na 15 dni więzienia pod zarzutem „przeklinania w miejscu publicznym". We wtorek miał się on spotkać z pierwszym wicepremierem Białorusi Wasiliem Matiuszeuskim w sprawie tragicznej sytuacji białoruskich przewoźników. Wszystko wskazuje na to, że do spotkania nie doszło, a żona Sztody poinformowała białoruskie niezależne media, iż został on aresztowany.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama