Po zajęciu przez Rosjan Krymu i części Donbasu jako pierwsi na terenie naszego kraju pojawili się Amerykanie. Pentagon wysłał do bazy w Łasku myśliwce F-16. Od tamtej pory kilkaset, a czasem nawet kilka tysięcy żołnierzy sojuszu stale stacjonuje na terenie Polski. To ma być sygnał dla Rosji, że choć pakt teoretycznie wciąż przestrzega zobowiązania podjętego w 1997 r. wobec prezydenta Borysa Jelcyna o „nierozmieszczaniu na stałe znaczących wojsk NATO na terenie nowych krajów członkowskich", to jest gotowy przyjść z pomocą Polsce w razie zagrożenie ze Wschodu.