Pewnego dnia najbiedniejszy człowiek za pomocą najtańszego smartfonu w najbardziej oddalonym i ubogim miejscu na świecie będzie mógł połączyć się z globalną siecią poprzez najzwyczajniejsze wi-fi. I rządzący nie będą mieli już nad nim władzy absolutnej, nie zadziała cenzura, nie będzie już zakazanych witryn internetowych, niepoprawnych mediów czy wrogich i niepożądanych sieci społecznościowych. Nadejdzie globalna wolność w przestrzeni informacyjnej, dotrze do nawet najmniej wolnych miejsc naszej planety.