"Rz" Dlaczego aż 70 proc. narzeczonych jak wynika z badań Uniwersytetu Łódzkiego chce mieszać ze sobą przed ślubem?
Dr Małgorzata Ołdak:
Po pierwsze może wynikać to z faktu, iż przesuwa się średni wiek zawierania związków małżeńskich (w 20120 roku było to 28 lat ), w związku z czym młodzi ludzie starają się wcześniej rozpocząć samodzielne życie i wyprowadzić się z domu rodzinnego, zanim zdecydują się na formalne zawarcie małżeństwa. Po drugie duży wpływ na to mają czynniki ekonomiczne, nie stać ich na osobne zamieszkiwanie, co również często związane jest z tym, że przyjeżdżają do dużych miast z innych, mniejszych miejscowości. Przed sformalizowaniem związku chcą oni osiągnąć określony poziom wykształcenia i stabilizacji ekonomicznej, co z roku na rok w związku z niedostatecznym wsparciem ze strony państwa oraz sytuacją gospodarczą staje się coraz trudniejsze.
Coś jeszcze o tym decyduje?
Kolejne przyczyny to osłabienie poziomu religijności, mimo tego, iż znaczna część osób deklaruje się jako osoby wierzące na co dzień nie przestrzegają one zasad wynikających z nauki Kościoła Katolickiego, rosnący poziom wykształcenia kobiet i związana z tym niechęć do utrzymywania tradycyjnego podziału ról w rodzinie oraz rosnąca akceptacja dla związków nieformalnych.
Czy to tylko polska specyfika, czy też podobnie jest w innych krajach?
Trend taki nie jest niczym nowym i rozwija się w Polsce, ale również w innych krajach od co najmniej kilkunastu lat. Świadczą o tym m.in. dane pozyskane w trakcie dwóch ostatnich Narodowych Spisów Powszechnych (ok. 4 proc. w 2011 i ok. 2 proc. w 2002 r. badanych zadeklarowało, że żyje w związkach partnerskich), jak również rosnący odsetek urodzeń pozamałżeńskich (6-7 proc. na początku lat 90-tych i ok. 20 proc. obecnie). Niewątpliwe zjawiska te będą coraz powszechniejsze w kolejnych latach.
Czy związki, które mają za sobą mieszkanie na próbę, są bardziej stabilne?
Moim zdaniem „te próby" mogą pomóc w późniejszym związku i przełożyć się na zwiększenie ich stabilności . Mimo rosnącej liczby związków nieformalnych większość z nich zakończy się ich sformalizowaniem więc w ostatecznym rozrachunku możemy uznać, iż duża część z tych osób pozostanie „wierna" tradycji.
Dziękuję za rozmowę