Takie pytania wpłynęło właśnie do Sądu Najwyższego. Wcześniej sprawą zajmowało się TSUE – ale to nie wystarczy.

Sprawa jest ważna także dla notariuszy, gdyż przy sporządzaniu testamentu czy umowy dotyczącej małżeńskiej wspólności majątkowej muszą uważać na różne wymogi polskiego i ukraińskiego prawa.

W Ukrainie spadki inaczej niż w Polsce

Kwestia ta wynikła przed Sądem Okręgowym w Opolu, który rozpatrywał zasadność odmowy przez rejenta Marcina Margońskiego sporządzenia testamentu obywatelce Ukrainy zamieszkałej w Polsce i posiadającej tutaj z mężem na prawach wspólności lokal mieszkalny. Chciała testament poddać prawu ukraińskiemu, według którego dziedziczenie jest nieco inne niż w Polsce. Jednak umowa polsko – ukraińska stanowi, że do nieruchomości obywatela Ukrainy w Polsce stosuje się prawa polskie, a do reszty spadku, np. auta czy pieniędzy na koncie, ukraińskie.

Czytaj więcej

Jaki testament może napisać Ukrainiec w Polsce

W tej sytuacji notariusz odmówił sporządzenia testamentu, a SO w osobie sędziego Grzegorza Kowolika zwrócił się z pytaniem do TSUE: czy art. 22 rozporządzenia PE i Rady UE 650/2012 z 2012 r. w sprawie jurysdykcji, prawa właściwego, uznawania i wykonywania orzeczeń, przyjmowania i wykonywania dokumentów urzędowych dotyczących dziedziczenia oraz ustanowienia europejskiego poświadczenia spadkowego należy interpretować, że osoba niebędąca obywatelem państwa z Unii uprawniona jest do wyboru swego prawa ojczystego jako tego, któremu podlega ogół spraw dotyczących spadku? W uzasadnieniu pytania sędzia wskazał, że dla licznej grupy obywateli Ukrainy zamieszkujących w Polsce bardzo utrudnione jest sporządzenie testamentu, gdyż stają wobec rozszczepionego prawa: jest inne w stosunku do ruchomości, a inne w stosunku do nieruchomości.

TSUE w wyroku 12 października 2023 r. (C-21/22) odpowiedział na to pytanie, że prawo unijne nie wyklucza, że umowa bilateralna z państwem spoza Unii może wykluczać wybór prawa tego państwa przez jego obywatela mieszkającego w państwie UE.

Czy Ukraińcy w Polsce mają wybór

- Czy tak jest rzeczywiście w przypadku umowy między Polską a Ukrainą orzec muszą jednak ostatecznie polskie sądy, bo to kwestia interpretacji umowy bilateralnej, a nie gestia TSUE – wyjaśnia obecny stan sprawy rejent Margoński. 

Kiedy więc akta wróciły do sądu w Opolu, sędzia Kowolik postanowił o interpretację umowy bilateralnej z Ukrainą zapytać Sąd Najwyższy. 

A to rzeczone pytanie prawne: Czy art. 37 w związku z art. 36 umowy z 24 maja 1993 r. o pomocy prawnej i stosunkach prawnych w sprawach cywilnych i karnych, na skutek braku odniesienia się do tej kwestii, umożliwia wybór prawa przez obywatela ukraińskiego mającego miejsce zwykłego pobytu w Polsce zgodnie z art. 22 rozporządzenia UE nr 650/2012?

Sygnatura akt: III CZP 11/24