Zaledwie 1,7 proc. członków korpusu służby cywilnej, którzy pracują w ministerstwach, to niepełnosprawni – wynika ze sprawozdania szefa służby cywilnej. Powinno być to przynajmniej 6 proc. Tyle wystarczy, by urząd nie płacił składek do Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych.
Bez klauzul społecznych
Ministerstwa nie tylko nie zatrudniają wymaganej liczby osób z orzeczeniem, ale również przy zamówieniach publicznych nie preferują firm, które to robią. Artykuł 22 ust. 2 prawa zamówień publicznych zastosowało w ubiegłym roku jedynie Ministerstwo Obrony Narodowej. Zastrzegło, że w przetargu mogą brać udział tylko wykonawcy, u których ponad połowa zatrudnionych to niepełnosprawni.
Klauzule stosowały ponadto jednostki podległe resortom finansów i sprawiedliwości, ale już nie same ministerstwa.
1,7 proc.
resortowej służby cywilnej to niepełnosprawni
– Przepis nie dopuszcza miarkowania. Nie jest możliwe zróżnicowanie przez zamawiającego zastrzeżenia o zatrudnieniu w wysokości innej niż 50 proc. (np. 20 proc. lub 30 proc.) – krytykuje prawo zamówień publicznych w odpowiedzi na interpelację poselską Stanisław Huskowski, wiceminister administracji i cyfryzacji.
Takie wymagania można jednak wprowadzić na podstawie art. 29 ust. 4 ustawy.
– Stosowanie klauzul społecznych jest skomplikowane i dość kontrowersyjne. Potrzebna jest duża wiedza o rynku i potencjalnych wykonawcach. Konsekwencją ich zastosowania może być zarzut ograniczenia konkurencji – argumentuje Sławomir Neumann, wiceminister zdrowia.
Na takie ograniczenie zezwala jednak prawo.
215 osób
z orzeczeniem należy do korpusu służby cywilnej w ministerstwach
– Takie obawy są bezzasadne. Klauzule społeczne nie są polskim, ale europejski pomysłem. Za granicą się sprawdza. Ministerstwa powinny dawać przykład innym urzędom – mówi Tomasz Czajkowski, były prezes Urzędu Zamówień Publicznych. I dodaje, że klauzulę dotyczącą zatrudnienia niepełnosprawnych może zastosować każdy urząd, chociażby w przetargach na usługi sprzątania.
Jeden pracownik z orzeczeniem wystarczy
Jeśli w ogóle ministerstwa stosują klauzule społeczne, to zastrzegają w nich, że firma może zatrudnić jednego niepełnosprawnego lub bezrobotnego, i to tylko na pół etatu. Tak na przykład robi Ministerstwo Edukacji Narodowej.
– To śmieszne. To tylko obrazuje, że przepisy prawa zamówień publicznych dotyczące klauzul społecznych są martwe – mówi Tomasz Czajkowski.
W ostatnią niedzielę weszła w życie nowelizacja tej ustawy. Nowe przepisy dają zamawiającym możliwość wprowadzenia warunku, by wykonawca zatrudniał tych, którzy będą pracować przy realizacji zamówienia, na podstawie umowy o pracę.
To kolejna klauzula społeczna. Wszystko wskazuje na to, że także nie będzie stosowana.
masz pytanie, wyślij e-mail do autorki k.wojcik@rp.pl