Zdaniem Jarosława Dudy, pełnomocnika rządu do spraw osób niepełnosprawnych, ministerstwa i urzędy centralne są zainteresowane zatrudnieniem niepełnosprawnych. – To niepełnosprawni z wyższym wykształceniem nie chcą pracować w urzędach, kiedy zorientują się, jak niskie są wynagrodzenia w administracji – tłumaczył na ostatnim posiedzeniu sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny.
W rezultacie udział osób niepełnosprawnych w korpusie służby cywilnej wynosi 3,7 proc. Od wejścia w życie nowelizacji ustawy o służbie cywilnej w 2011 r., jeżeli wskaźnik zatrudnienia niepełnosprawnych w urzędzie jest niższy niż 6 proc., przysługuje im pierwszeństwo w zatrudnieniu. Preferencja działa, gdy znajdą się w gronie pięciu najlepszych kandydatów.
Nowelizacja nie przyniosła jednak spodziewanych efektów. W zeszłym roku w służbie cywilnej zostało zatrudnionych zaledwie 167 niepełnosprawnych.
Z przyjętej na posiedzeniu Komisji informacji rządu Rzeczypospolitej Polskiej o działaniach podejmowanych w 2014 r. na rzecz Karty Praw Osób Niepełnosprawnych wynika, że wskaźnik zatrudnienia niepełnosprawnych w wieku 16 lat i więcej w zeszłym roku wyniósł 14,8 proc.
Zdaniem pracodawców z sektora publicznego niepełnosprawnym w zatrudnieniu nie przeszkadzają jednak niskie płace, ale zawiłe przepisy.
– Barierą jest niejednolity system orzecznictwa o niepełnosprawności – w tej chwili obowiązuje ich sześć. Dla przedsiębiorców oznacza to zbyt wiele formalności i wymogów, które muszą znać i spełniać, by zatrudniać osoby z orzeczeniem – powiedziała Anna Dukat z Business Centre Club.
Jeśli nawet niepełnosprawny odnajdzie się w gąszczu przepisów, trudno mu będzie dochodzić swoich praw.
Okazuje się bowiem, że np. zaledwie 186 z 569 budynków będących w trwałym zarządzie sądów jest całkowicie dostosowanych do potrzeb osób niepełnosprawnych.