Jest taki pogląd, że sądy mają pomagać obywatelom, wspierając ich w dochodzeniu do należnych im praw. Ustawodawca postanowił tę zasadę zmaterializować.

Już na wstępie w kodeksie postępowania cywilnego został zamieszczony przepis następujący. „Art. 5. W razie uzasadnionej potrzeby sąd może udzielić stronom i uczestnikom postępowania występującym w sprawie bez adwokata lub radcy prawnego niezbędnych pouczeń co do czynności procesowych". Ten z pozoru prosty zapis może dać impuls do rozważań o zasadniczym znaczeniu ustrojowym i prakseologicznym.

Czym jest „pouczenie" i jak sąd powinien je rozumieć

Używając pojęcia „pouczenie", ustawodawca nie zadbał o jego definicję. Należy więc skorzystać ze znaczenia odpowiadającego powszechnej percepcji, a także niekolidującego z zasadami kodeksu postępowania cywilnego oraz ustrojem sądów. Wybór jest szeroki, ponieważ słowo „pouczenie" ma wiele znaczeń, a najbardziej popularne synonimy to: wskazówka, wskazanie, rada, porada, zalecenie, instrukcja, zwrócenie uwagi, upomnienie – niektórzy autorzy potrafią wskazać ich ponad setkę. Trzeba więc uwzględnić tylko te znaczenia, które mogą mieć związek z postępowaniem sądowym, a pozostałe odrzucić. Najważniejsze grupy znaczeniowe dla słowa „pouczenie" przedstawiają się następująco:

1) przekazanie informacji,

2) zwracanie komuś uwagi,

3) wskazówka do działania,

4) uświadomienie o czymś ważnym,

5) przypomnienie o obowiązkach lub zaleceniach,

Autopromocja
CFO Strategy & Innovation Summit 2021

To już IV edycja kongresu dla liderów świata finansów

WEŹ UDZIAŁ

6) wskazówka dotycząca posługiwania się (czymś),

7) praktyczny wniosek,

8) dobra rada,

9) rodzaj upomnienia,

10) przekaz na temat wymaganego zachowania,

11) rodzaj sankcji zastępującej karę,

12) komplet informacji niezbędnych do wykonania jakiegoś zadania lub czynności,

13) ostrzeżenie przed skutkami złego zachowania,

14) wskazówka której należy przestrzegać,

15) rodzaj polecenia połączonego z instrukcją jego wykonania.

Z literalnej treści art. 5 nie można wysnuć żadnych wniosków, które z powyższych znaczeń należało by uznać za właściwe. Do tego niezbędna jest wykładnia systemowa i celowościowa.

Według wykładni celowościowej nie można zaakceptować znaczeń pouczenia jako rodzaju upomnienia lub sankcji zastępującej karę (tak czyni np. policja) – ponieważ kodeks postępowania cywilnego nie należy do prawa karnego. Na pewno można zaakceptować stosowanie przez sąd pouczenia jako przypomnienia o obowiązkach lub zaleceniach czy jako kompletu informacji niezbędnych do wykonania zadania lub czynności. Pouczenie może być rodzajem polecenia połączonego z instrukcją jego wykonania.

Według wykładni systemowej należy pamiętać o obowiązkach sądu, jakimi są przestrzeganie procedury oraz zachowanie bezstronności, w szczególności poprzez unikanie zachowań mogących przedwcześnie ujawnić oceny sądu i zwiastować treść rozstrzygnięcia. Z tej przyczyny sąd powinien stronić od pouczeń jako ostrzeżenia przed skutkami określonego zachowania w procesie. Może jednak dawać stronom wskazówki na temat poszczególnych czynności, jeżeli istnieją ogólne zasady których należy przestrzegać, jak np. dotrzymanie terminu. Sąd może też wskazywać na braki dowodów wynikających wprost z przepisów prawa, np. złożenie reklamacji. Aby jednak zachować bezstronność, nie może ujawniać potrzeby konkretnych czy dodatkowych dowodów – w sytuacji gdy dysponuje już innymi dowodami, ale ocenia je jako niewystarczające. Z tego powodu za niedopuszczalne pouczenia należy uważać wszelkie akty, w których sąd przekazywałby wiedzę pomocną do wygrania danej sprawy. Choćby sugestie o posługiwaniu się dowodami, dobre rady o prowadzeniu sprawy czy konstruktywny przekaz na temat wymaganego zachowania.

W sprawach cywilnych nie ma wartości w rodzaju wyjawienia obiektywnej prawdy i realizacji sprawiedliwości społecznej, których ochrona domaga się sankcji za naruszanie prawa. Celem postępowania cywilnego jest ochrona praw i interesów podmiotu, który się o to zwraca do sądu. Nie ma więc wyższej racji, aby sąd współdziałał w odkrywaniu prawdy (odmiennie od zasady wynikającej z art. 2 i art. 4 kodeksu postępowania karnego). Dlatego w procesie cywilnym obowiązki dowodowe spoczywają na stronach, a nie na organach procesowych. Nie sprzeciwia się to dbałości o przestrzeganie prawa. W odniesieniu do poszanowania własności, przestrzegania umów lub wykonywania zobowiązań, które są konieczne do funkcjonowania gospodarki i współżycia społecznego – sąd orzeka o ochronie tylko i wyłącznie na podstawie pozwów lub wniosków osób zainteresowanych. Jeżeli jakiś podmiot nie zwraca się o ochronę swoich praw lub interesów, nie ma powodu do podejmowania ich obrony „z urzędu" przez organy państwowe, w tym sądy. Rolą sądu w postępowaniu cywilnym będzie zatem udzielanie ochrony tym, którzy się o to zwracają oraz potrafią należycie udowodnić swoje żądania (art. 3 k.p.c. ). Sąd nie może w żaden sposób „brać w obronę" żadnej ze stron sporu i z żadnego powodu. Byłoby to naruszeniem obowiązku bezstronności sądu.

Konflikty ustrojowe związane z niewłaściwym stosowaniem pouczeń w procesie cywilnym

1. Pouczenie może naruszać zasadę bezstronności sądu, jeżeli nie wynika wprost ze stosowania prawa, ale jest skutkiem swobodnej oceny sądu. Może ona doprowadzić do wniosku, że konieczne jest podjęcie pewnych czynności procesowych, a zwłaszcza dowodów, których przeprowadzenie przyniesie sukces jednej, a przegraną drugiej strony. W takiej sytuacji sąd nie może w żaden sposób samoistnie oddziaływać na zachowania stron, kiedy wpływają na treść orzeczenia.

2. Pouczenie nie może ujawniać oceny sądu na temat materiału dowodowego i słuszności inicjowanych czynności procesowych. Pouczenia skutkujące przedsądem dowodów lub prejudykatem nie są dopuszczalne (klasyczny przykład to pouczenie o przedawnieniu, gdy sąd nie bierze go pod uwagę z urzędu).

Sformalizowane podejście do pouczenia

3. Przesłanki pozytywne stosowania pouczeń wynikać powinny wprost z art. 5 k.p.c. lub właściwego przepisu, jak np. art. 327 k.p.c. W drugim z wymienionych przypadków mamy wyraźne wskazanie: komu należy udzielić pouczenia o środkach i terminach zaskarżenia, a w stosunku do kogo nie ma takiego obowiązku. Zaniedbanie ustawowego obowiązku może oddziaływać na dalsze czynności w procesie, nie wyłączając nieważności lub przywrócenia terminu.

4. Przesłanka ogólna o charakterze pozytywnym z art. 5 k.p.c.: „w razie uzasadnionej potrzeby", jest pojęciem obszernym, nieostrym i uznaniowym. Gdyby jednak sąd zaniechał pouczenia z takiej przesłanki, nie będzie jednoznacznej sankcji, które łączą się z zaniechaniem pouczeń wymaganych wprost w normie prawnej. W postępowaniu odwoławczym będzie to skutkowało daleko idącą niepewnością co do stanu prawnego i zasadności zarzutów odwoławczych (art. 379 pkt 5 k.p.c. pozwala na próbę zarzutu, że brak pouczenia spowodował pozbawienie możliwości obrony swoich praw).

5. Wykładnia funkcjonalna i celowościowa wynikająca z art. 6, 9 i 10 k.p.c. oraz art. 6 k.c. wyraźnie wskazują, że obowiązki dowodowe spoczywają na stronach, a do sądu należy dbałość o koncentrację materiału dowodowego oraz dopełnienie staranności, aby rozstrzygnięcie było możliwe już na pierwszym posiedzeniu.

6. Zagrożenie zarzutem z art. 49 k.p.c. iudex suspectus – sędzia stronniczy działający na korzyść jednej ze stron przez pouczenia kierowane do jednej strony procesu lub postępowania.

Nie władcze polecenia, ale przydatne objaśnienie są treścią art. 5 k.p.c.

Nałożenie na sąd obowiązku bliżej nieskonkretyzowanych pouczeń jest trudnym rozwiązaniem. Taka norma będzie bowiem przez sądy ignorowana z powodu braku wyraźniej hipotezy. Sformułowanie „w razie uzasadnionej potrzeby" w istocie nic nie znaczy, jedynie odsyła do oceny, której przesłanek w ustawie nie wskazano. W tej sytuacji wydaje się, że nałożenie obowiązku o charakterze nieokreślonym nie będzie pożyteczne ani dla stron, ani dla sądu. Zgodnie z zasadą racjonalnego ustawodawcy należy więc odstąpić od normatywnego modelu pouczenia, kształtującego równocześnie prawa stron i obowiązki sądu (jak np. w art. 327 k.p.c. ) i przejść w stronę pouczenia w znaczeniu informacyjnym. Wówczas „w razie uzasadnionej potrzeby" będzie się odnosić do sytuacji, w której strona np. nie rozumie swojego położenia ani zasad rządzących danym postępowaniem. Wówczas na podstawie tego przepisu sąd jest upoważniony do wyjaśnienia treści prawa i zasad postępowania w zakresie nieprzekraczającym granic bezstronności oraz wykluczającym działania obliczone na korzyść jednej i niekorzyść drugiej strony.

Granice bezstronności sądu

Pewną gwarancją bezstronności sądu jest tylko postawa arbitra. Według niej sąd ma rozważyć przedstawione mu argumenty prawne i oceniać dowody, w żaden sposób nie wpływając na przebieg postępowania oraz nie zdradzając niczym swoich przekonań nabytych w jego czasie – aż do ogłoszenia rozstrzygnięcia.

Ustawodawca przełamuje zasadę arbitra na dwa sposoby. Po pierwsze wskazując, kiedy sąd lub organ procesowy ma obowiązek pouczenia i w jaki sposób, co wynikać może tylko i wyłącznie z dyspozycji odpowiedniego przepisu. Po drugie w art. 5 k.p.c. upoważniając sądy do udzielania innych pouczeń niezbędnych do czynności procesowych. W świetle powyższych spostrzeżeń nie powinno być wątpliwości, że uzasadnioną potrzebę należy łączyć ze sprawnym przeprowadzeniem czynności procesowej pojmowanej raczej technicznie niż merytorycznie. Na gruncie art. 5 k.p.c. należy zatem wykluczyć z kręgu objętego pouczeniem czynności procesowe wpływające na wynik i przebieg procesu (składanie wniosków procesowych i dowodowych). W pełni uzasadnione będzie natomiast zaliczenie do dozwolonych pouczeń, pożytecznych objaśnień wspierających wykonanie zarządzonych czynności dowodowych (np. przesłuchanie świadków, dostarczenie materiału dowodowego, udział w czynnościach biegłego).

Podsumowując – nałożenie na sądy bliżej niesprecyzowanych obowiązków nie przyniesie stronom korzyści w postaci wpływu na wynik postępowania. Powinno za to skrócić i ułatwić jego przeprowadzenie.

Autor jest sędzią sądu gospodarczego w Krakowie, głównym specjalistą w Departamencie Nadzoru Administracyjnego w MS