Z tego artykułu się dowiesz:
- Jakie są przyczyny postulatów referendarzy w sprawie rozszerzenia ich kompetencji?
- Jakie uprawnienia mogliby zyskać referendarze w zakresie spraw wykroczeniowych, postępowań rejestrowych i wieczystoksięgowych, upadłościowych?
- Jaką wizję organizacji pracy sądów przedstawiają stowarzyszenia referendarzy?
- Dlaczego zmiany przyczyniłyby się do usprawnienia wymiaru sprawiedliwości?
Ogólnopolskie Stowarzyszenie Referendarzy Sądowych (OSRS) i Stowarzyszenie Referendarzy Lex Iusta pracują nad projektem ustawy, która ma zwiększyć uprawnienia referendarzy, a także zmodyfikować ich status. – Prace są na ukończeniu – zapowiada dr Mikołaj Iwański, zastępca przewodniczącego OSRS.
Gotowe są natomiast założenia, którymi przedstawiciele środowiska chcą zainteresować Ministerstwo Sprawiedliwości i posłów. Stowarzyszenia referendarskie czekają na spotkanie z ministrem Waldemarem Żurkiem, o które wnioskowały natychmiast po objęciu przez niego urzędu.
– Chodzi nam o kompleksową reformę tego zawodu. Dlatego mamy propozycje zmian w prawie o ustroju sądów powszechnych dotyczących statusu referendarza, jak i nowelizacji kodeksu postępowania cywilnego, kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia, ustawy o Krajowym Rejestrze Sądowym czy o księgach wieczystych, które przewidują rozszerzenie kompetencji referendarzy – dodaje dr Iwański.
W jakich sprawach mogliby orzekać referendarze sądowi?
Ci ostatni – jeśli chodzi o postępowanie wykroczeniowe – mogliby się zajmować kierowaniem spraw na posiedzenie niejawne, wydawaniem postanowień o odmowie wszczęcia lub o umorzeniu postępowania wykroczeniowego, czy wydawaniem wyroków nakazowych (z wyjątkiem kary aresztu, środka karnego zakazu prowadzenia pojazdu oraz przepadku). – Zastanawiamy się też nad wprowadzeniem katalogu typów wykroczeń, co do których referendarze nie mogliby orzekać. Są pewne typy wykroczeń, które są „wrażliwe politycznie” i wydaje nam się, że dla pełnej czystości taki negatywny katalog mógłby powstać – dodaje zastępca przewodniczącego OSRS.
Jego zdaniem także w wydziałach rodzinnych referendarze mogliby orzekać na znacznie większą skalę. Jednocześnie proponują wprowadzenie nowej kategorii orzeczenia w postaci nakazu alimentacyjnego. Wydawaniem takich nakazów (na podstawie tablic alimentacyjnych, nad którymi wciąż pracuje MS) mogliby się zająć właśnie referendarze. W razie wniesienia sprzeciwu przez stronę powodową, taki nakaz w całości traciłby moc, a sprawa, po uzyskaniu pełnego stanowiska obydwu stron, trafiałaby do sędziego.
Zdaniem referendarzy wprowadzenie alimentacyjnych nakazów zapłaty znacznie przyczyniłoby się do przyspieszenia orzekania w sprawach o alimenty.
Czytaj więcej
Po fali krytyki, jaka przetoczyła się w internecie, Ministerstwo Sprawiedliwości zapowiada zmianę tablic alimentacyjnych. Mają być one wskazówką, c...
Co więcej, środowiska referendarskie proponują wprowadzenie możliwości wydawania nakazów o charakterze częściowym (zarówno alimentacyjnych, jak i nakazów zapłaty w pozostałych sprawach cywilnych, w tym np. gospodarczych). W postępowaniach rejestrowych i wieczystoksięgowych chodzi zaś o przyznanie referendarzom pozostałych kompetencji w tych postępowaniach, które są zarezerwowane dla sędziów, np. rozwiązanie stowarzyszenia na wniosek organu sprawującego nadzór nad nim.
Wiele postulowanych zmian dotyczy też rozszerzenia uprawnień w postępowaniach upadłościowych. Chodzi przykładowo o wprowadzenie możliwości ogłaszania upadłości osób fizycznych nieprowadzących działalności gospodarczej, gdzie ocena merytoryczna wniosku, zgodnie z art. 491[5] ustawy Prawo upadłościowe, sprowadza się do analizy stanu niewypłacalności (utrata zdolności wykonywania wymagalnych zobowiązań pieniężnych) i zbadania czy wnioskodawca nie jest przedsiębiorcą. Referendarze chcą też przywrócenia im możliwości wyłączenia spadku z masy upadłości, a także wprowadzania możliwości wyłączenia z niej składników trudno zbywalnych czy rozpoznania zarzutów przeciwko planowi podziału.
Postanowienia wydane przez referendarza sądowego pełniącego funkcję sędziego-komisarza w powyższych przypadkach podlegają sądowej kontroli poprzez skargę na wydane przez niego orzeczenie. Referendarze postulują również wprowadzenie możliwości podejmowania przez nich czynności w tzw. uproszczonym postępowaniu upadłościowym.
– Uważamy, że rozszerzenie kompetencji i zwiększenie liczby etatów referendarskich jest właściwą drogą do usprawnienia działania sądów. Zwłaszcza w kontekście licznych wakatów na stanowiskach sędziowskich (brakuje ponad 1000 sędziów – przyp. red.), które są rezultatem nieogłaszania konkursów na nowe stanowiska sędziowskie. Oczywiście w tym momencie byłaby to taka proteza, bo jednak remedium stanowi „uzdrowienie” Krajowej Rady Sądownictwa; na pewno jednak w jakimś stopniu przyczyniłoby się to do poprawy sytuacji w wymiarze sprawiedliwości – zapewnia dr Iwański.
Jak postulaty referendarzy ocenia resort sprawiedliwości?
Choć MS samo nie prowadzi prac, które zmierzałyby do zmiany pozycji ustrojowej referendarzy sądowych, to nie wyklucza to jednak punktowego poszerzenia ich kompetencji, szczególnie w postępowaniu cywilnym.
– Zgodnie z art. 509[1] § 1 k.p.c. referendarz sądowy może wykonywać czynności w postępowaniu wieczystoksięgowym. Przepis ten nie zawiera żadnych wyłączeń w uprawnieniach referendarza w tym postępowaniu. Także art. 23 ustawy o księgach wieczystych i hipotece (DzU z 2025 r., poz. 341) stanowi, że kompetencje sądu w zakresie prowadzenia ksiąg wieczystych mogą wykonywać referendarze sądowi. W zakresie pozostałych kwestii ewentualne poszerzenie kompetencji referendarzy wymagałoby istotnych zmian w ich pozycji ustrojowej, a przede wszystkim wyposażenia referendarzy w atrybut niezawisłości, z wszelkimi tego konsekwencjami, w tym nieusuwalności z zajmowanego stanowiska – zauważa jednak MS.
Czytaj więcej
Zawieszenie prezesów sądów, odwołania z delegacji, wycofanie projektu ustawy o neosędzach z Komisji Weneckiej, podwyżki stypendium dla słuchaczy KS...
– Wskazane instytucje, w których referendarze chcieliby mieć kompetencje, wiążą się z ograniczaniem wolności i praw obywatelskich, albo też – jak w przypadku przygotowania i prowadzenia rozprawy (referendarze nie mogą tego robić w postępowaniu rejestrowym) – są zastrzeżone dla sądu – dodaje MS.
Referendarze chcą też zmiany organizacji pracy sądów
Ale to nie wszystko. Stowarzyszenia referendarskie proponują też dokonanie zmian w organizacji pracy sądów i wyraźne podzielenie funkcji i wyodrębnienie zadań wykonywanych przez kadrę orzeczniczą.
– Nie ograniczenie kognicji sądów, ale racjonalny podział organizacyjny i funkcjonalny ich pracy, powinien przyczynić się do usprawnienia działania, a efekt tego powinien być widoczny już na przestrzeni najbliższych kilku lat – uważają referendarze.
Dlatego proponują, np. by asystenci sędziów zostali wyposażeni w kompetencje do przygotowywania całości czynności merytorycznych i technicznych na etapie całego postępowania w sprawie (bez przekazywania części postępowania, np. liczenia kosztów, referendarzom, co ma wpływ nie tylko na czas trwania postępowania, ale i na dalsze rozstrzyganie sprawy przez sędziego, może także generować spory merytoryczne – w danej sprawie funkcjonuje przecież dwóch orzeczników).
– Kolejnym etapem w zmianach organizacyjnych winno być podzielenie kognicji spraw pomiędzy sędziów i asesorów a referendarzy sądowych (przy czym w sprawach powierzonych referendarzom zawsze mogą orzekać sędziowie i asesorzy). Zakres spraw mógłby być określony w ustawie (tak jest w przypadku ustawy o referendarzach sądowych obowiązującej w Niemczech) – czytamy w założeniach projektu.
Zdaniem referendarzy, równolegle z podziałem kognicji można rozważyć wprowadzenie odrębnej (uproszczonej i szybkiej) procedury w powierzonych im sprawach (cywilnych, gospodarczych – z wydziałów procesowych i upadłościowych – rodzinnych, karnych i wykroczeniowych).
– Taka procedura (roboczo nazwana przedsądem lub instancją zerową) może realnie skrócić czas rozpatrywania sprawy oraz w sposób zdecydowany uwolnić sędziów, a po części i asesorów, od spraw tzw. nieskomplikowanych i niewymagających bezpośredniej ingerencji orzeczniczej sędziego – czytamy w założeniach projektu.
Zmiana statusu referendarza
Zdaniem stowarzyszeń referendarskich należy dokonać zmian w kierunku ukształtowania tego zawodu jako odrębnego i docelowego (z ustawowymi gwarancjami statusu, możliwością przejścia do innych zawodów prawniczych), tak aby zapewnić stabilną kadrę orzeczniczą. OSRS uważa także, że trzeba przywrócić przepisy, zgodnie z którymi to minister sprawiedliwości, a nie prezesi sądów apelacyjnych, mianuje referendarzy oraz zwiększyć zakres niezależności tych ostatnich (poprzez jednoznaczne wskazanie, że podczas orzekania referendarze podlegają wyłącznie konstytucji i ustawom). Stowarzyszenie postuluje też likwidację ocen okresowych.
Czytaj więcej
Minister Waldemar Żurek odwołał prezesów i wiceprezesów sądów, pomimo negatywnej opinii kolegiów sądów - poinformowało w poniedziałek Ministerstwo...