Propozycja zmian ustawy o Sądzie Najwyższym bez rewolucji

Na III Kongresie Prawników Polskich przedstawiono wiele propozycji mających rozwiązać kryzys praworządności. Jedna z nich dotyczy SN.

Publikacja: 28.06.2023 02:56

Propozycja zmian ustawy o Sądzie Najwyższym bez rewolucji

Foto: Adobe Stock

Mimo zapowiedzi, że kongres wypracuje zupełnie nową wizję wymiaru sprawiedliwości, trudno oprzeć się wrażeniu, że propozycja nowej ustawy o SN to powrót do stanu sprzed 2015 r. Przewidziano likwidację Izby Odpowiedzialności Zawodowej. Wykreślono z katalogu sankcji dyscyplinarnych karę pieniężną oraz ograniczono czyny, za które te kary grożą. W sprawach dyscyplinarnych ma orzekać trzech sędziów SN w I instancji i siedmiu w II (losowanych ze wszystkich izb).

Bartłomiej Przymusiński, rzecznik prasowy Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia, podkreśla, że wszystkie projekty ustaw, także ten o SN, to wersja wyjściowa. Może się zmienić po konsultacjach społecznych, które trwają.

Wrócić ma też możliwość opóźnienia przejścia w stan spoczynku o maksymalnie siedem lat (dziś obowiązkowy w wieku 65 lat), jeśli pozwala na to stan zdrowia.

Projekt przewiduje ustanowienie maksimum etatów sędziowskich w SN na poziomie 80. Prezydent będzie mógł zmienić tę liczbę, ale tylko na wniosek Zgromadzenia Ogólnego SN i nie ponad 80.

– To ograniczy zakres spraw, które będą do niego wpływać. To nie ma być sąd III instancji, lecz sąd prawa, rozstrzygający najważniejsze zagadnienia. Ma też nie być ławników w SN – mówi sędzia Przymusiński.

Polski SN jest już i tak jednym z największych w Europie, dlatego wprowadzono w ustawie limit etatów sędziowskich – tłumaczy sędzia SN Michał Laskowski, były prezes Izby Karnej tego sądu. – Bo to zwiększanie okazało się metodą na przejęcie Sądu Najwyższego przez wprowadzenie tylu nowych sędziów, żeby stanowili większość – dodaje.

Zmiany liczby etatów, ale nie ponad ustawowy limit, mógłby dokonać prezydent RP na wniosek Zgromadzenia Ogólnego SN. To ono decydowałoby też o przydziale etatów do konkretnych izb.

– Sam proces powoływania sędziów ma być też bardziej transparenty – mówi Michał Laskowski. – Projekt jest więc planem minimum, zakłada, że nie dochodzi do zmian procedur i poważnego ograniczenia kognicji SN. Nie uważam tego za rewolucję – dodaje sędzia.

– W minionych dwóch kadencjach pojawiały się już propozycje zmian, które przede wszystkim cofały przepisy do stanu sprzed 2015 r. – mówi prof. Paweł Chmielnicki z Uczelni Łazarskiego. – Przywrócenie sędziom spokoju pracy, bo nie będą pociągani do odpowiedzialności dyscyplinarnej za formułowanie rozstrzygnięć, to kwestia podstawowa. Ale to nie wystarczy, by zmiany były trwałe. Jeśli za nimi nie pójdzie usprawnienie wymiaru sprawiedliwości odczuwalne dla obywatela, to następna opcja polityczna podniesie, że nic nie dały oprócz lepszego samopoczucia prawników – dodaje ekspert.

Czytaj więcej

Pięć projektów ustaw, które mają przywrócić rządy prawa

Mimo zapowiedzi, że kongres wypracuje zupełnie nową wizję wymiaru sprawiedliwości, trudno oprzeć się wrażeniu, że propozycja nowej ustawy o SN to powrót do stanu sprzed 2015 r. Przewidziano likwidację Izby Odpowiedzialności Zawodowej. Wykreślono z katalogu sankcji dyscyplinarnych karę pieniężną oraz ograniczono czyny, za które te kary grożą. W sprawach dyscyplinarnych ma orzekać trzech sędziów SN w I instancji i siedmiu w II (losowanych ze wszystkich izb).

Bartłomiej Przymusiński, rzecznik prasowy Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia, podkreśla, że wszystkie projekty ustaw, także ten o SN, to wersja wyjściowa. Może się zmienić po konsultacjach społecznych, które trwają.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Nieruchomości
Trybunał: nabyli działkę bez zgody ministra, umowa nieważna
Materiał Promocyjny
Wykup samochodu z leasingu – co warto wiedzieć?
Praca, Emerytury i renty
Czy każdy górnik może mieć górniczą emeryturę? Ważny wyrok SN
Prawo karne
Kłopoty żony Macieja Wąsika. "To represje"
Sądy i trybunały
Czy frankowicze doczekają się uchwały Sądu Najwyższego?
Materiał Promocyjny
Jak kupić oszczędnościowe obligacje skarbowe? Sposobów jest kilka
Sądy i trybunały
Łukasz Piebiak wraca do sądu. Afera hejterska nadal nierozliczona