Sąd Najwyższy uznał, że nawet w „drobnych” decyzjach powiązanych z główną sprawą może chodzić o prawa i wolności obywatelskie. I właśnie z tego powodu nie można wyłączyć sędziego jedynie od sprawy głównej, ale trzeba także tych incydentalnych.
W SN pojawia się coraz więcej wniosków o wyłączenie sędziów. Problem dotyczy nie tylko Izby Odpowiedzialności Zawodowej, w której jest ich najwięcej, ale także pozostałych Izb.
Tym razem chodziło o to, czy mają się oni wyłączyć od sprawy głównej czy też postępowań incydentalnych.
Czytaj więcej
Same subiektywne zastrzeżenia do bezstronności sądu nie wystarczą, by odsunąć od prowadzenia procesu.
Pytanie w tej sprawie zadał prezes Izby Karnej Sądu Najwyższego. Chodziło wprost o odpowiedź na pytanie: Czy pojęcie sprawy, o jakim mowa w k.p.k. regulującym wyłączenie sędziego, odnosi się wyłącznie do rozprawy głównej, rozumianej jako orzekanie w głównym przedmiocie procesu, czy obejmuje takie sprawy i postępowania incydentalne, w tym te, które mieszczą się w sprawie głównej?
Powód zadania pytania? Rozbieżności w orzecznictwie samego Sądu Najwyższego. A ponieważ kwestia wyłączenia sędziów z bardzo różnych powodów budzi dziś wielkie emocje, warto wiedzieć, jak w tych sprawach postępować.
Chodzi głównie o znaczenie pojęcia „sprawa”.
Z jednej strony Sąd Najwyższy uważa, że wniosek o wyłączenie sędziego nie wszczyna „sprawy” w rozumieniu art. 45 ust. 1 konstytucji, a rozpoznawanie wniosku o wyłączenie lub oświadczenie sędziego następuje na tle zasadniczego przedmiotu procesu i ma charakter incydentalny.
W związku z tym niedopuszczalne jest orzekanie merytoryczne w przedmiocie wyłączenia sędziego wyznaczonego do rozpoznania wniosku o wyłączenie sędziego, gdyż sąd z jego udziałem nie jest wyznaczony do rozpoznania sprawy w konstytucyjnym tego pojęcia znaczeniu.
Wniosek o wyłączenie sędziego, który nie rozstrzyga sprawy merytorycznie, tylko podejmuje decyzję incydentalną, nie podlega rozpoznaniu jako bezprzedmiotowy.
Zupełnie inne stanowisko zajmuje Sąd Najwyższy w innym składzie. Ten podkreśla, że instytucja wyłączenia sędziego odgrywa ważną rolę ustrojową i stanowi jeden z najważniejszych elementów gwarantujących bezstronność sędziego. Istota niezawisłości, niezależności i bezstronności, a więc cech, którymi powinni odznaczać się sędziowie i sądy, tkwi nie tylko w osobowości samych sędziów, lecz także w środkach je zabezpieczających.
Przepisy kodeksu postępowania karnego o wyłączeniu sędziego nie określają jednak, co należy rozumieć pod pojęciem „sprawa”.
– To słuszna uchwała – ocenia dr Piotr Kładoczny z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. I dodaje, że albo się jest bezstronnym sędzią, albo się nim nie jest. Sprawy incydentalne wcale nie są tak nieistotne i drobiazgowe, skoro się o nich rozstrzyga, rozstrzyga sąd. Pozostaje też pytanie, co dla kogoś jest istotne, a co nie – dodaje.
Sygnatura akt: I KZP 22/22